Iglesias oskarżony. Handel ludźmi, zmuszanie do "trójkąta", pytania o miesiączkę
Julio Iglesias został oskarżony przez co najmniej dwie kobiety o agresję seksualną i poniżanie. Ujawniło to wspólne, trzyletnie śledztwo mediów: elDiario.es i Univisión. Do nadużyć miało dojść pięć lat temu, gdy kobiety pracowały w rezydencjach hiszpańskiego muzyka na Dominikanie i Bahamach.
2026-01-13, 20:49
Dziennikarskie śledztwo po zeznaniach pracownic gwiazdora. "Atmosfera strachu i izolacji"
Według autorek śledztwa, które rozmawiały z 15 byłymi pracownikami z otoczenia obecnie 82-letniego muzyka, w jego domach panowała atmosfera strachu. Zatrudnione kobiety skarżyły się na porywczy charakter Iglesiasa i opowiadały o poczuci izolacji. Publikacja opisuje system kontroli, który "może nosić znamiona handlu ludźmi". Kobiety miały być ważone, obowiązywały je restrykcyjne zasady dotyczące wyglądu, a ich telefony i komunikatory były sprawdzane. Miały też zakaz opuszczania posiadłości i posiadania partnerów. Miało też dochodzić do molestowania i napaści seksualnych - odnotowuje elDiario.es.
Dwie kobiety, które zgłosiły napaść seksualną, wielokrotnie przez ponad rok rozmawiały z dziennikarzami, przy tym ich relacje pozostawały spójne. "Ich oświadczenia poparte są obszernymi dokumentami, takimi jak fotografie, rejestry połączeń, wiadomości na WhatsAppie, wizy, raporty medyczne i inne dokumenty" - pisze "The Guardian".
Julio Iglesias oskarżany o napaść seksualną. Pozew złożyły byłe pracownice
5 stycznia dwie byłe pracowniczki Julio Iglesiasa - pomoc domowa i fizjoterapeutka - złożyły zawiadomienie do hiszpańskiej prokuratury. Do nadużyć miało dojść między styczniem a październikiem 2021 roku w rezydencjach muzyka na Dominikanie i na Bahamach. Byłe pracownice zeznały, że gwiazdor wywierał na nie presję, by odbywały stosunki seksualne. Zeznały także, że dochodziło do obmacywania, policzkowania, a także innych form przemocy fizycznej i słownej.
Była pomoc domowa, w dziennikarskim śledztwie nazywana Rebeką, opowiadała jak, jako wówczas 22-latka, była regularnie wzywana wieczorem do sypialni gwiazdora. Mówiła, że muzyk dotykał ją, mimo że nie wyraziła na to zgody. - Wykorzystywał mnie prawie każdej nocy. Czułam się jak przedmiot, niewolnik - relacjonowała kobieta. W rozmowie z hiszpańskimi dziennikarzami oskarżyła też Iglesiasa o to, że zmusił ją do udziału w seksualnym trójkącie z inną swoją pracownicą, miał też uderzać ją w twarz i łapać za genitalia.
Z kolei była fizjoterapeutka piosenkarza, przez dziennikarzy nazwana Laurą, opowiadała, że Iglesias dotykał jej piersi i całował w usta wbrew jej woli. Zarzuciła mu też, że stale groził jej zwolnieniem z pracy, kontrolował ile i co jadła, a także pytał o termin miesiączki.
Obie kobiety złożyły także formalną skargę do prokuratorów w najwyższym hiszpańskim sądzie karnym, Audiencia Nacional, oskarżając Iglesiasa o handel ludźmi i napaść seksualną - przekazał później elDiario.es.
Molestowanie w rezydencji Julio Iglesiasa? Muzyk nie skomentował zarzutów
Wobec tego, że Iglesias ma hiszpańskie obywatelstwo, może być ścigany w Hiszpanii, mimo że oskarżono go o przestępstwa, których miał dopuścić się w innych krajach. Zdaniem dziennikarki Eleny Cabrery, która prowadziła opisywane śledztwo, szanse na sprawiedliwość w Republice Dominikany są niewielkie. - W tym kraju prawo nie zapewnia silnych gwarancji, panuje duża korupcja, a dodatkowo Iglesias posiada obywatelstwo dominikańskie - powiedziała Elena Cabrera.
Muzyk nie odpowiedział na pytania mediów ani nie odniósł się do zarzutów. Kobieta wskazana dziennikarzom elDiario.es i Univisión jako przełożona personelu gwiazdora i jeden ze świadków molestowania, stwierdziła, że zarzuty wobec niego to "bzdury". Powiedziała, że jest wdzięczna Iglesiasowi i darzy go "podziwem i szacunkiem, który należy się wielkiemu artyście i człowiekowi, którym jest". Opisała go jako "skromnego, hojnego, wielkiego dżentelmena i bardzo szacującego wszystkie kobiety". Zarzuty stawiane Iglesiasowi odpierają także przyjaciele gwiazdora, do których dotarło BBC.
Do sprawy odniósł się także biograf Iglesiasa. W opublikowanym wspólnie ze swym wydawcą oświadczeniu, Ignacio Peyro podkreślił, że książka o historia życia piosenkarza, która niedawno ukazała się na rynku, powstała zanim ujawniono wyniki trzyletniego śledztwa. "W świetle nowych i istotnych informacji zarówno wydawca, jak i autor, uznali za konieczne jak najszybsze udostępnienie nowego, poprawionego i uaktualnionego wydania" - czytamy w oświadczeniu Libros del Asteroide.
W 2003 roku o Iglesiasie zrobiło się głośno po tym, jak trzykrotnie pocałował na wizji prezenterkę argentyńskiej telewizji wbrew jej woli.
Julio Iglesias uchodzi za ikonę muzyki. Był wielokrotnie wymieniany jako jeden z najważniejszych piosenkarzy XX wieku, sprzedał ponad 300 milionów płyt.
Czytaj także:
- Ksiądz molestował pięciu chłopców. Zapadł wyrok
- Seksualne materiały z udziałem dzieci. Alarmujące dane
- Dziekan z UW stracił stanowisko. W tle oskarżenia o molestowanie
Źródła: Polskie Radio/elDiario.es/PAP/"Guardian"/BBC/mbl