USA grozi Iranowi, Teheran ostrzega. "Uderzymy w wasze bazy"
USA nie wykluczają ataku na Iran. Bliskowschodni kraj w odpowiedzi zapowiada uderzenie na amerykańskie bazy wojskowe.
2026-01-14, 11:44
Ostrzeżenie z Teheranu
Władze w Teheranie miały przesłać ostrzeżenie o możliwym ataku na bazy USA do krajów w regionie - podaje agencja Reuters. Z informacji Reutersa wynika też, że Irańczycy wstrzymali pertraktacje między szefem MSZ Abbasem Arakczi a amerykańskim wysłannikiem Stevenem Witkoffem. Miały one być nadzieją na rozwiązanie konfliktu na drodze dyplomatycznej. Zaplanowane już spotkania między Arakczim a Witkoffem zostały odwołane.
Stany Zjednoczone nie wykluczały interwencji w Iranie, jeśli nadal na ulicach będą ginąć ludzie. Prezydent Donald Trump wezwał Irańczyków do kontynuowania protestów i przejmowania kontroli nad instytucjami państwa. Zapowiedział, że pomoc dla nich jest w drodze, choć nie wyjaśnił, na czym ma polegać.
Reza Pahlawi: Trump dał Irańczykom nadzieję
Mieszkający w USA syn ostatniego szacha Iranu Reza Pahlawi pokłada nadzieję w amerykańskim przywódcy. - To, co powiedział prezydent, dodało energii Irańczykom. Naród irański liczy na to, że prezydent Trump dotrzyma obietnicy. To dałoby im nadzieję, że tym razem nie zostaną wystawieni, jak to miało miejsce wcześniej - mówił.
- Trump apeluje do Irańczyków. "Przejmujcie instytucje, pomoc jest w drodze"
- Zamieszki w Iranie. Prezydent oskarża USA i Izrael
Władze w Iranie uważają, że uliczne protesty i rozruchy są inspirowane przez Amerykanów i Izrael. Szef wymiaru sprawiedliwości Gholamhossein Mohseni Ejei zapowiedział przyspieszone procesy i kary dla organizatorów protestów. Jego zdaniem, procesy powinny być publiczne. Obrońcy praw człowieka obawiają się, że może to oznaczać egzekucje. Obecnie zatrzymane są tysiące uczestników irańskich protestów.
HRANA - czyli Agencja Informacyjna Obrońców Praw Człowieka - podała, że po 17 dniach protestów jest łącznie 2 571 ofiar, w tym 2 403 aktywistów i 147 przedstawicieli sił rządowych.
Źródło: Polskie Radio/ms