Sprawiedliwość sięgnęła Norwegów po skandalu. Trenerzy zdyskwalifikowani
Norweska manipulacja przy kombinezonach podczas mistrzostw świata w skokach narciarskich została ukarana. Były trener Magnus Brevig, jego asystent Thomas Lobben i członek ekipy serwisowej Adrian Livelten zostali przez zdyskwalifikowani przez międzynarodową federację narciarską (FIS) na 18 miesięcy.
2026-01-15, 13:53
- Kibice odwrócili się od Kubackiego? Te komentarze mogą zaboleć
- Popis Barcelony w hicie. Pajor w roli głównej tuż przed meczem
- Terminarz i drabinka Australian Open 2026
Skandal wstrząsnął światem skoków
Skandal wybuchł podczas ubiegłorocznych mistrzostw świata w Trondheim. Złamanie przepisów zostało wykryte po tym, jak do mediów trafił film, na którym było widać, jak Norwegowie manipulują przy kombinezonach, wymieniając w nich homologacyjne chipy. Członkowie ekipy wszywali także sznurki usztywniające materiał w kombinezonach.
Manipulacje z kombinezonami odbywały się w obecności głównego trenera Norwegów, Magnusa Breviga, kombinezony przerabiał krawiec Adrian Livelten. Oprócz kary 18 miesięcy dyskwalifikacji, każdy z nich musi również zapłacić pięć tysięcy euro kary.
- Kara jest wyjątkowo surowa w porównaniu do wcześniejszych przypadków, które kończyły się najwyżej ostrzeżeniami. Wyraźnie widać, że FIS przyjął ostrzejszą linię w stosunku do przypadków łamania regulaminu i sprawa naszych trenerów ma być przykładem - powiedział adwokat Breviga Pal Kleven kanałowi telewizji NRK.
Surowa kara? Ucierpiała opinia o skokach
Jak wyjasnił dziennik "Verdens Gang" Komitet Etyczny FIS podkreślił, że tak surowa kara spowodowana jest faktem, że do manipulacji i oszustwa doszło podczas mistrzostw świata, a cała trójka świadomie współpracowała. Na skutek tego skandalu opinia na temat skoków narciarskich ucierpiała nie tylko w Norwegii lecz i w skali międzynarodowej. Zdaniem federacji nadszedł czas, aby skutecznie ukrócić tego typu działania nakładając surowe i odczuwalne dla sprawców kary.
Norwescy skoczkowie narciarscy Marius Lindvik i Johann Andre Forfang zostali zdyskwalifikowani na trzy miesiące. Ponadto każdy z nich musiał zapłacić 2 tys. franków szwajcarskich tytułem pokrycia kosztów postępowania.
Źródło: PolskieRadio24.pl/PAP/ps