"Jak nagły cios". Pasażerowie relacjonują moment zderzenia pociągów w Adamuz

W miejscowości Adamuz w Hiszpanii doszło do katastrofy kolejowej, w której zderzyły się dwa pociągi dużych prędkości. 39 osób zginęło, a ponad 150 zostało rannych. Na miejscu trwa akcja ratunkowa, a władze ostrzegają, że liczba ofiar może jeszcze wzrosnąć.

2026-01-19, 13:12

"Jak nagły cios". Pasażerowie relacjonują moment zderzenia pociągów w Adamuz
Adamuz: katastrofa kolejowa. Foto: REUTERS

Katastrofa kolejowa w Hiszpanii. Ponad 150 rannych

Adamuz w prowincji Kordoba doszło do zderzenia dwóch pociągów: prywatnego Iryo relacji Malaga-Madryt z Alvią, kursującym z Madrytu do Huelvy, należącym do przewoźnika Renfe.

Ostatnie wagony wykoleiły się i wjechały na sąsiedni tor, po którym jechał pociąg Renfe, powodując jego wykolejenie. Oba składy spadły z czterometrowego nasypu.

Tak sam moment wypadku opisują pasażerowie: "Najpierw poczuliśmy gwałtowne hamowanie. Pozostaliśmy na swoich miejscach, a sekundę później nastąpiło uderzenie, przez które walizki, ciuchy i ludzie zostali rozrzuceni po całym pociągu. Czuliśmy, jak pociąg się przechyla, a wszyscy próbowali jak najszybciej się z niego wydostać. Był moment paniki, bo nie wiedzieliśmy, co robić. Uderzenie było jak nagły cios. Światła zgasły".

Obecnie liczba ofiar śmiertelnych wynosi 39, zaś ranne zostały 152 osoby - 5 z nich jest w stanie krytycznym. Poważnie ranni zostali przeniesieni do szpitala w Kordobie.

Czytaj także: 

Na miejsce wypadku wysłano żołnierzy specjalnej jednostki wojskowej ds. reagowania kryzysowego. Minister Óscar Puente udał się do centrum kryzysowego na madryckim dworcu Atocha w celu koordynowania działań ratunkowych. Szef regionalnego resortu zdrowia Antonio Sanz podkreślił, że sytuacja jest bardzo poważna, a liczba ofiar może wzrosnąć.

Zderzenie pociągów w Hiszpanii. Tragedia dla wielu rodzin

Na razie nie wiadomo, dlaczego doszło do wypadku. Prezes państwowego przewoźnika Renfe, Álvaro Fernández Heredia stwierdził, że jeszcze jest za wcześnie na podawanie przyczyny i zaapelował o brak spekulacji w tej sprawie. Wiadomo, że wypadek miał miejsce na prostym odcinku drogi, gdzie działały aktywne systemy bezpieczeństwa.

Premier Hiszpanii Pedro Sánchez przekazał kondolencje rodzinom ofiar. "Dzisiejsza noc jest dla naszego kraju czasem głębokiego smutku z powodu tragicznego wypadku kolejowego w Adamuz. Chciałbym przekazać moje najszczersze kondolencje rodzinom i bliskim ofiar" - napisał w mediach społecznościowych.

"Część osób nadal pozostaje zaginiona"

W obydwu pociągach podróżowało około 500 osób. Część osób nadal pozostaje zaginiona - tak jak 57-letni Ricardo Chamorro Cáliz, którego rodzina apeluje o pomoc w poszukiwaniach. Żona mężczyzny przeszukała szpitale w Kordobie, jednak bezskutecznie. Z kolei syn Ricarda wyruszył z Salamanki do Kordoby, aby spróbować odnaleźć ojca.

Władze i służby ratunkowe nadal pracują na miejscu zdarzenia, zapewniając wsparcie psychologiczne i medyczne zarówno poszkodowanym, jak i ich rodzinom.

Czytaj także:

 Źródło: PolskieRadio24.pl/PolskieRadio/Onet.pl

Polecane

Wróć do strony głównej