Katastrofa kolejowa w Adamuz. Maszyniści ostrzegali przed tą linią
Maszyniści zwracają uwagę, że przed katastrofą w Adamuz zgłaszali zarządcy infrastruktury problemy techniczne na tej linii. Związek SEMAF poinformował, że sygnały dotyczące zużycia torów, pęknięć szyn oraz niestabilnej sieci trakcyjnej były przekazywane ADIF już wcześniej i obejmowały także odcinek, na którym doszło do zderzenia pociągów.
2026-01-19, 14:05
Katastrofa kolejowa w Hiszpanii. Zderzenie pociągów w Adamuz
Państwowy zarządca infrastruktury kolejowej Adif przekazał, że do wypadku doszło w niedzielę około godziny 19.45 w miejscowości Adamuz, na terenie prowincji Kordoba, położonej około 200 kilometrów na północ od Malagi. Pociągiem przewoźnika Iryo, jadącym z Malagi do Madrytu, podróżowało 317 osób. Ostatnie wagony składu wypadły z szyn i znalazły się na sąsiednim torze.
W tym samym czasie poruszał się nim pociąg relacji Madryt-Huelva, należący do przewoźnika Renfe, którym podróżowało ok. 100 osób. W wyniku zderzenia oba składy uległy wykolejeniu. Pociąg Renefe poruszał się z prędkością 200 km/h.
Zginęło co najmniej 39 osób, ponad 150 zostało rannych. Jak poinformowały andaluzyjskie służby ratunkowe, wśród rannych jest pięcioro dzieci. Wszystkie zostały przewiezione do szpitala Reina Sofía w Kordobie, a jedno z nich trafiło na OIOM. Wśród ofiar śmiertelnych znajduje się 27-letni maszynista pociągu Alvia. Ponadto 30 rannych przewieziono do placówek medycznych w stanie określanym jako ciężki.
Wykolejenie na prostym torze. Trwa analiza wypadku w Adamuz
Minister transportu Oscar Puente podczas konferencji zapowiedział powołanie komisji do zbadania katastrofy. Po rozmowach z "ekspertami z zakresu kolejnictwa" zaznaczył, że zdarzenie jest "niezwykle dziwne", ponieważ doszło do niego "na prostym odcinku torów". Pociąg, który się wykoleił, jest "praktycznie nowy, ma niespełna cztery lata", a infrastruktura kolejowa została "całkowicie zmodernizowana".
- Zainwestowano 700 mln euro w tor, który miał być w idealnym stanie - dodał. Wcześniej podał, że w wyniku kolizji dwa pierwsze wagony pociągu Alvia, w których znajdowały się 53 osoby, "zostały wyrzucone w powietrze". W komunikacie włoskiej spółki poinformowano, że wykolejony pociąg Iryo przeszedł przegląd techniczny 15 stycznia.
Szef resortu ds. sytuacji nadzwyczajnych w rządzie Andaluzji Antonio Sanz, przekazał, że wagony te spadły z nasypu o wysokości około czterech metrów.
Katastrofa na kolei w Hiszpanii (Źródło: PAP/EPA/GUARDIA CIVIL HANDOUT) Maszyniści sygnalizowali zużycie torów
Związek hiszpańskich maszynistów SEMAF sygnalizował zarządcy infrastruktury kolejowej ADIF nieprawidłowości na linii kolejowej szybkich prędkości Madryt-Sewilla-Malaga. W liście wysłanym w sierpniu ubiegłego roku maszyniści pisali między innymi o miejscowym zużyciu torów, również na odcinku, na którym doszło do tragicznego zderzenia dwóch pociągów.
W liście związkowcy napisali między innymi o pęknięciach torów oraz o niestabilnej sieci trakcyjnej, która powodowała awarie i uszkadzała pociągi. Związek maszynistów dodał, że takie usterki zgłaszano operatorowi niemal codziennie.
Katastrofa kolejowa w Hiszpanii. Relacje pasażerów
Cytowana przez "El Pais" María San José, 33-letnia pasażerka pociągu jadącego z Malagi do Madrytu, relacjonowała, że pasażerowie zaczęli odczuwać drgania, a następnie "wiele uderzeń", które spowodowały spadanie bagaży, aż skład się zatrzymał. - Gdy wyszliśmy na zewnątrz, zobaczyliśmy powykręcane wagony i dwa wagony drugiego pociągu przewrócone - opowiadała.
44-letni Santiago wyjaśnił, że pociąg, którym podróżował, zaczął się kołysać na boki, aż w końcu się zatrzymał. - Kiedy wyszedłem, zobaczyłem martwą osobę. Próbowaliśmy dostać się do wagonu numer jeden, ale był to jeden wielki kłąb metalu. Ludzie wołali o pomoc, próbowaliśmy ich wyciągnąć, ale było to bardzo trudne - powiedział. Według jego relacji służby ratunkowe dotarły na miejsce "po około godzinie".
Katastrofa na kolei w Hiszpanii (Źródło: PAP/EPA/GUARDIA CIVIL HANDOUT) 32-letnia María Vidal, podróżująca wykolejonym pociągiem Iryo, opisała zdarzenie jako "trzęsienie ziemi". - Wszystko zaczęło wibrować, nagle nastąpiło gwałtowne hamowanie i zgasło światło. Obsługa Iryo pytała, czy wśród pasażerów są lekarze, aby udali się do wagonów sześć, siedem i osiem. Ja byłam w wagonie czwartym. Przez około 40 minut pozostawaliśmy w środku. Widziałam ludzi w bardzo złym stanie - komentowała.
- Czechy. Strzelanina w urzędzie gminy. Nie żyje kobieta
- Chaos na lotnisku w Orlando. Awaria samolotu z 200 pasażerami
- "Jak nagły cios". Pasażerowie relacjonują moment zderzenia pociągów w Adamuz
Źródło: El Pais/PAP/Polskie Radio/nł