Morderczy bój i radość Hurkacza. Padł nieprawdopodobny rekord
Hubert Hurkacz po ostrym i trudnym meczu zameldował się w drugiej rundzie Australian Open. Polak na start pokonał Zizou Bergsa 6:7 (6-8), 7:6 (8-6), 6:3, 6:3, zapisując się w historii polskiego tenisa. Wrocławianin stał się szóstym Biało-Czerwonym, który pokaże się w kolejnym etapie rywalizacji w Melbourne. To historyczny moment.
2026-01-20, 11:11
- Padła diagnoza ws. Świątek. Problemy widoczne gołym okiem
- Hurkacz nie chciał niczego złego. Bergs najadł się strachu
- Fręch - Paolini: Kiedy mecz? O której godzinie zagra Polka?
Wyrównany mecz Hurkacza z Bergsem
Hubert Hurkacz bez większych problemów wygrywał gemy przy swoim podaniu, ale nie był tak rozluźniony i agresywny, jak na United Cup. Zizou Bergs nie miał jak dobrać się do Polaka, który fantastycznie serwował. Belg również pilnował swoich gemów. Finalnie o losach pierwszego seta zadecydował tie-break, w którym Wrocławianin przegrał 6-8. W decydujących fragmentach zawiódł serwis Hurkacza, który nie był w stanie trafiać pierwszym podaniem.
Druga odsłona przypominała pierwszą, z tą różnicą, że Berg miał coraz mniej problemów z utrzymywaniem własnego serwisu. Mimo wszystko kibice znów oglądali tie-break, w którym tym razem górą był Hurkacz, triumfując 8-6.
Mecz był niezwykle powtarzalny i monotonny. Bergs nie bał się podejmować ryzykownych decyzji. Trudno było też przypiąć mu łatkę i wskazać na to, co pokaże w kolejnym punkcie. Plusem było to, że 28-latek zaczął lepiej returnować. To przełożyło się na przełamanie belgijskiego zawodnika w ósmym gemie, dzięki czemu Hubert prowadził 5:3 i zwyciężył 6:3.
Historyczny rekord Polski na Australian Open
W czwartej partii przewaga Huberta Hurkacza była już dużo bardziej widoczna, a młodszy rywal Polaka kilkukrotnie potrzebował pomocy fizjoterapeuty. Mimo to za każdym razem wracał na kort. W siódmym gemie reprezentant Biało-Czerwonych przełamał przeciwnika, wychodząc na prowadzenie 4:3. Ostatecznie pokonał Belga 6:3, śrubując rekord Polski na Australian Open. 28-latek stał się szóstym naszym zawodnikiem, którego zobaczymy w drugiej rundzie w Melbourne. To absolutnie historyczny moment dla polskiego tenisa.
Rywalem Hurkacza w drugiej rundzie będzie Ethan Quinn. Amerykanin pokonał Tallona Griekspoora 6:2, 6:3, 6:2.
Hubert Hurkacz - Zizou Bergs 6:7 (6-8), 7:6 (8-6), 6:3, 6:3.
Źródło: PolskieRadio24.pl/mw