Hurkacz szuka przyczyn porażki w Australian Open. Polak wskazał swoje błędy
Hubert Hurkacz przedwcześnie pożegnał się z Australian Open. W meczu z Ethanem Quinnem Polak nie zdołał ugrać nawet seta. Kilka godzin po spotkaniu mówił o tym, co zadecydowało o takim obrocie spraw i gdzie popełnił błędy.
2026-01-22, 11:56
- To był wyjątkowy punkt w meczu Świątek - Bouzkova. "Przedziwna akcja"
- Humor nie opuszczał Lewandowskiego po meczu ze Slavią. Tak skomentował samobója
- 101. rakieta świata wyrzuciła gwiazdę. Półfinalistka Australian Open za burtą
Ogromny niedosyt Hurkacza. Tenisista zabrał głos
Porażka z Ethanem Quinnem 4:6, 6:7 (5-7), 1:6 w drugiej rundzie wielkoszlemowego Australian Open przyniosła ogromne rozczarowanie. Hurkacz po powrocie do gry po operacji kolana wyglądał świetnie w United Cup, w którym wygrał wszystkie mecze.
Hurkacz obecnie jest 55. w rankingu ATP, jednak liczył na to, że już turniej w Australii pozwoli mu się odbudować. Z młodszym o siedem lat Quinnem zmierzył się pierwszy raz i nie zdołał pokazać swojego najlepszego tenisa.
- Ethan zagrał dobry mecz. Ja byłem od początku trochę spięty i miałem problemy z serwisem. Musiałem zmienić wyrzut, bo z jednej strony idealnie oślepiało mnie słońce. Straciłem rytm i później nie mogłem go odzyskać. Nie miałem spokoju na serwisie - tak analizował przyczyny porażki.
Niewykorzystane szanse zadecydowały
W pierwszym secie inicjatywa początkowo należała do Hurkacza. Były to jednak miłe złego początki. W czwartym gemie Polak miał dwa break pointy, ale ich nie wykorzystał. Quinn z kolei zaliczył okres świetnej gry - zdobył 10 punktów z rzędu. Nie tylko wyszedł z opresji, ale także przełamał Hurkacza i gładko wygrał jeszcze jednego gema, odskakując na 4:2. W całym meczu był w stanie wznosić się na wyżyny umiejętności, gdy potrzebował tego najbardziej.
- Miałem swoje szanse, ale ich nie wykorzystałem, wielka szkoda. Nie zagrałem dobrych piłek, kiedy trzeba było. To zaważyło o losie spotkania - mówił Wrocławianin, który później przy piłce setowej chybił o milimetry.
Wydaje się, że mogło to wpłynąć na jego postawę w trzecim secie. Kompletnie przestał funkcjonować jego serwis, był w stanie urywać rywalowi tylko pojedyncze punkty. W efekcie po kilkunastu minutach przegrywał 0:5. Zdobył tylko jednego, honorowego gema.
- Na początku trzeciego seta wiedziałem, że aby wyjść z takiego wyniku muszę mocno podnieść poziom. Chciałem grać lepiej, agresywniej, ale jakoś ciężko mi to wychodziło się z końca kortu. Może zacząłem za szybko szukać rozwiązań. Popełniłem kilka błędów, Ethan odskoczył i złapał wiatr w żagle, przez co zrobiło się jeszcze trudniej - przyznał Hurkacz.
Hurkacz na otwarcie turnieju wygrał z 45. na liście ATP Belgiem Zizou Bergsem 6:7 (6-8), 7:6 (8-6), 6:3, 6:3. Przyznał, że od strony fizycznej jest zadowolony, jak jego ciało zareagowało na rywalizację po dłuższej przerwie. W najbliższych tygodniach planuje zagrać w Montpellier i Rotterdamie, a potem w Dubaju.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ps