Polski biznesmen o sytuacji w Kijowie. "Ludzie są zmęczeni"

Pracujący w Kijowie przedsiębiorca Szymon Waszczyn przyznał w rozmowie z Polskim Radiem, że mieszkańcy stolicy są już zmęczeni ciągłym chłodem i brakiem prądu. Co więcej, jego zdaniem, kryzys energetyczny będzie trwać, nawet jeżeli mrozy ustąpią.

2026-01-23, 15:21

Polski biznesmen o sytuacji w Kijowie. "Ludzie są zmęczeni"
Pomoc oferowana potrzebującym Ukraińcom. Foto: Andrii Sybiha X post

Brak prądu i ogrzewania. "Kijów zrobił się smutny"

Szymon Waszczyn powiedział, że w jego mieszkaniu kaloryfery są ledwo ciepłe. Dogrzewanie za pomocą piecyków elektrycznych jest niemal niemożliwe, bo prąd jest tylko kilka razy na dobę albo w ogóle go nie ma. Jak zaznaczył, w jego mieszkaniu temperatura nad ranem wynosiła 8,5 stopni Celsjusza, a prądu nie ma od 48 godzin. Co prawda, udało mu się podnieść temperaturę do 12 stopni dzięki ogrzewaczowi na baterię, jednak tej starczyło wyłącznie na godzinę. Polak stwierdził, że jest i tak w dobrej sytuacji, bo ma gaz i czasem próbuje się ogrzać nad płomieniem. Jednak długotrwałe ogrzewanie gazem powoduje, że w niewietrzonym mieszkaniu zbierają się spaliny, więc nie jest to rozwiązanie na dłuższą metę.

Waszczyn oznajmił, że kryzys widać na ulicach miast - nie ma korków, jest mało ludzi, ulice są nieodśnieżone i pokryte bryłami lodu. - Kijów zrobił się smutny, a ludzie są fizycznie zmęczeni - podkreślił.

Jego zdaniem, jeśli mrozy zelżeją, to i tak to niewiele pomoże, bo jeśli nie będzie zagwarantowanych stałych dostaw prądu, to temperatury w mieszkaniach się nie podniosą. W jego ocenie Rosjanie nie złamali Ukraińców swoimi atakami na system energetyczny. Mimo zmęczenia ciągłym chłodem i brakiem prądu, kijowianie nie mówią o zgodzie na rosyjskie ultimatum. Jak tłumaczył Waszczyn, kapitulacja Ukrainy czy sterowany z Moskwy rząd marionetkowy się nie uda, a Ukraina będzie walczyć do końca.

Dramatyczna sytuacja w Kijowie

Braki prądu i ogrzewania w Kijowie i innych ukraińskich miastach to wynik powtarzających się rosyjskich dronowych i rakietowych ataków na infrastrukturę energetyczną. W tym roku Rosjanie dokonali dwóch zmasowanych ataków na ukraińską stolicę - 9 i 20 stycznia. Uderzyli między innymi w kijowskie ciepłownie.

Obecnie niemal 60 procent Kijowa pozostaje bez dostępu do prądu, a tysiące gospodarstw domowych nie ma ogrzewania. Przy aktualnych silnych mrozach oznacza to bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia setek tysięcy ludzi.

"Ciepło dla Kijowa" - Polacy dla Ukrainy

Niedawno fundacja "Stand With Ukraine" zorganizowała zbiórkę na zakup agregatów dla Ukrainy. Udało się zebrać 5 mln złotych, a ponadto do ambasady Ukrainy w Warszawie zgłaszali się ludzie chętni oddać swoje agregaty. Z kolei decyzją Donalda Tuska Ukraina otrzyma od Polski generatory i nagrzewnice o łącznej wartości 7 mln złotych.

"Decyzją premiera Donalda Tuska oraz kierownictwa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych wydzieliła ze swoich rezerw 379 generatorów prądu oraz 18 nagrzewnic, co stanowi bezpośrednią odpowiedź państwa polskiego na najpilniejsze potrzeby zgłaszane przez stronę ukraińską" - przekazało MSWiA w komunikacie. 

Jak zapowiedział z kolei prezydent Rafał Trzaskowski, z Warszawy do Kijowa trafi 90 generatorów prądu. Polityk podkreślił, że sytuacja w Kijowie jest dramatyczna i ta pomoc jest im niezbędna, a cała Polska zawsze jest gotowa do pomocy. 


Źródło: IAR/Polskie Radio/rmf24.pl

Polecane

Wróć do strony głównej