Zastrzelony przez agentów. Kolejna ofiara w Minneapolis
Nie żyje 51-letni mężczyzna postrzelony przez agentów federalnych w Minneapolis - podała agencja AP, powołując się na dokumentację medyczną. Na miejscu zdarzenia gromadzi się coraz więcej protestujących. Dochodzi do starć z funkcjonariuszami.
2026-01-24, 19:00
Strzelanina w Minneapolis. Nie żyje mężczyzna
Amerykański resort bezpieczeństwa krajowego oświadczył, że agent, który postrzelił mężczyznę w Minneapolis, oddał strzały w obronie własnej i w obawie o życie swoje oraz innych funkcjonariuszy.
"O godzinie 9.05 czasu środkowego, gdy funkcjonariusze organów ścigania resortu bezpieczeństwa krajowego prowadzili operację w Minneapolis przeciwko nielegalnemu imigrantowi poszukiwanemu za napaść z użyciem przemocy, do funkcjonariuszy straży granicznej podeszła osoba z 9 mm pistoletem półautomatycznym, który widać tutaj" - napisał resort w mediach społecznościowych, publikując zdjęcie broni.
Zaznaczono, że służby próbowały rozbroić podejrzaną osobę, lecz - według resortu - stawiał on opór w sposób agresywny. "W obawie o swoje życie oraz życie i bezpieczeństwo innych funkcjonariuszy agent oddał strzały w obronie własnej. Ratownicy medyczni na miejscu zdarzenia natychmiast udzielili pomocy medycznej podejrzanemu, ale stwierdzono jego zgon na miejscu" - poinformowało ministerstwo.
Resort przekazał, że osoba ta miała przy sobie dwa magazynki i nie miała dokumentu tożsamości. "Wygląda to na sytuację, w której ta osoba chciała wyrządzić jak największe szkody i zmasakrować organy ścigania"- czytamy.
Chaos w Minneapolis po strzelaninie
Według ministerstwa ok. 200 osób, których nazwano "awanturnikami" przybyło na miejsce zdarzenia. Zarzucono im, że "zaczęli utrudniać pracę funkcjonariuszom i atakować ich". "W celu zapewnienia bezpieczeństwa społeczeństwu i funkcjonariuszom zastosowano środki kontroli tłumu" - dodano.
Do zdarzenia doszło na tle rosnących napięć i protestów w mieście przeciwko działaniom służb imigracyjnych i po zastrzeleniu przez agenta ICE Renee Nicole Good.
Źródło: PAP/pb