Rosyjska propaganda przenika do Watykanu. "Stosuje się psychologiczne operacje"
- W Watykanie nie wierzyli, że ambasador Rosji przy Stolicy Apostolskiej może otwarcie manipulować lub po prostu kłamać - oznajmił ukraiński arcybiskup Swiatosław Szewczuk.
2026-01-27, 13:24
Krytyka pod adresem Watykanu
Arcybiskup Swiatosław Szewczuk jest zwierzchnikiem Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego. Hierarcha nie szczędził ostrych słów na temat postawy Watykanu wobec rosyjskiej agresji na Ukrainę. Według niego propaganda Rosji przenika do Watykanu i jest wykorzystywana do "informacyjnych i psychologicznych operacji", a przedstawiciele Watykanu nie zdają sobie sprawy z tego, jak postępuje Kreml.
Wydawany w Londynie tygodnik "The Tablet" przytoczył słowa arcybiskupa większego kijowsko-halickiego, który powiedział ukraińskiej agencji Ukrinform, że watykańscy urzędnicy od dawna odmawiają uznania twierdzeń o przeniknięciu rosyjskiej propagandy do Watykanu i zaprzeczają, jakoby takie działania były prowadzone na jego terytorium.
"W Watykanie nie wierzyli, że ambasador Rosji może manipulować"
Zwierzchnik Kościoła wschodniego pozostającego w jedności z Rzymem oświadczył: "Przez długi czas Watykan nie zdawał sobie sprawy z tego, że propaganda może działać na poziomie oficjalnych przedstawicieli dyplomatycznych. W Watykanie nie wierzyli, że ambasador Rosji przy Stolicy Apostolskiej może otwarcie manipulować lub po prostu kłamać, ponieważ dyplomacja tradycyjnie opiera się na zaufaniu".
- Czego szukało CBA u Rydzyka? "Koniec świętych krów"
- Papież Leon XIV wyrusza na pierwszą pielgrzymkę. "Podróż pod znakiem pokoju"
- Polska otrzymała 6,2 mld euro z Funduszu Odbudowy UE
Abp Szewczuk podał przykład ukraińskich księży uprowadzonych w Berdiansku na południowym wschodzie Ukrainy i stwierdził, że informacje przekazywane Watykanowi przez Rosję na temat warunków, w jakich ich przetrzymywano, znacząco różniły się od relacji samych duchownych po ich uwolnieniu.
Skandaliczne słowa papieża Franciszka o wojnie
Za pontyfikatu papieża Franciszka, zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego kilkakrotnie wyraził krytykę lub zastrzeżenia wobec jego wypowiedzi na temat wojny Rosji przeciwko Ukrainie. Gdy Franciszek zasugerował na początku wojny, że Rosja została "sprowokowana" do niej, bo NATO "szczekało pod jej drzwiami", arcybiskup Szewczuk ocenił, że takie słowa są bolesne dla Ukraińców i nie oddają rzeczywistości. Przypominał, że Ukraina jest ofiarą agresji, a nie stroną prowokującą. Kiedy w 2023 roku Franciszek, zwracając się do rosyjskiej młodzieży mówił o "wielkiej Rosji Piotra I i Katarzyny II", oświadczył, że takie słowa są "bardzo niefortunne" i że "imperializm rosyjski jest dziś śmiertelnym zagrożeniem dla Ukrainy".
Źródło: PAP/hjzrmb