Orkan Chandra paraliżuje Wyspy Brytyjskie. Pokazali jak samoloty walczą z pogodą
Irlandczycy i Brytyjczycy zmagają się z konsekwencjami orkanu Chandra. Wprowadzono setki ostrzeżeń przeciwpowodziowych. Trudne warunki pogodowe wpływają również na transport lotniczy. Lotnisko w Dublinie opublikowało nagrania pokazujące, jak samoloty próbują lądować przy silnym wietrze i ulewie.
2026-01-28, 10:12
Orkan Chandra. Samoloty miały kłopoty z lądowaniem
W ostatnich dniach lotnisko w irlandzkiej stolicy nie ukrywało, że samoloty miały tam "nieprzyjemne momenty". W wpisach publikowanych na platformie X operator portu podkreślał trudne warunki pogodowe, które wpływały na przebieg operacji lotniczych.
Jedno z opublikowanych nagrań przedstawia manewr Airbusa A320 niemieckiej linii Lufthansa. Maszyna leciała we wtorek z Frankfurtu. Zbliżając się do płyty odczuła skutki silnego wiatru. Samolotem zaczęło rzucać, piloci zdecydowali się na drugie podejście. Na szczęście kwadrans później udało się bezpiecznie wylądować.
Problemy miały też maszyny Ryanaira: z Malagi i z lotniska Londyn-Stansted. "Dzisiejszego popołudnia odnotowano kilka niespokojnych lądowań" - skomentował we wtorek port na oficjalnym profilu w mediach społecznościowych.
Rekordowe opady, zalane domy. Służby biją na alarm
Choć orkan Chandra traci na sile, jego skutki mają być odczuwane co najmniej do piątku. W Irlandii i Irlandii Północnej kilka tysięcy domów pozbawionych było prądu, wciąż obowiązują tam alarmy przeciwpowodziowe. Zalanych jest wiele miejscowości, mieszkańcom nie udało się uratować domów.
- W domu mamy 12-15 centymetrów wody. Teraz nie da się już nic zrobić. Zabezpieczyliśmy dom workami z piaskiem z przodu i z tyłu, ale woda i tak się podnosiła. Mieszkamy tu od 34 lat i nigdy wcześniej coś takiego się nie wydarzyło. Jesteśmy załamani - mówią Irlandczycy.
W Zjednoczonym Królestwie nieprzejezdnych jest wiele dróg, zwłaszcza w Szkocji i północnej Anglii. Odwołano pociągi dalekobieżne między regionami. Pod wodą znalazło się wiele miast i miasteczek w angielskich hrabstwach Devon i Sommerset. Tam strażacy musieli ratować 25 kierowców z zalanych samochodów.
Odnotowano już kilka rekordów. Rzeka Otter w południowo-zachodniej Anglii osiągnęła najwyższy stan w historii pomiarów, w Katesbridge w hrabstwie Down w dobę spadło 100,8 mm deszczu, o 30 więcej niż poprzedni najwyższy wynik z 1986 roku - podaje BBC.
Obowiązuje 364 alertów
Brytyjskie służby meteorologiczne wydały szereg ostrzeżeń. Na terenie Anglii, Szkocji i Walii obowiązują łącznie 364 alerty powodziowe wyższego i niższego stopnia. Synoptycy alarmują też przed oblodzeniami na terytorium od Glasgow i okolic, przez centralną Anglię i Walię (Birmingham, Cardiff) po Londyn, a także w całej Irlandii Północnej. Na Półwyspie Kornwalijskim oczekiwane są natomiast intensywne deszcze.
- Meteorolodzy: to nie koniec zimy. Wiemy, ile potrwają mrozy
- Katastrofa lotnicza w Indiach. Zginął ważny polityk
- -42 stopnie, pół miliona ludzi bez prądu. Burza zimowa sparaliżowała USA
Źródło: Polskie Radio/BBC/X/ms