Mężczyzna krzyczał na Żydów na lotnisku Kraków Airport. Policja bada sprawę
Policja wyjaśnia doniesienia o antysemickim incydencie na krakowskim lotnisku w Balicach. Z nagrań udostępnionych w mediach społecznościowych wynika, że jeden z pasażerów miał krzyczeć do grupy Żydów, żeby "wracali do Izraela" i używać wulgarnych słów. Mężczyzna po tym zajściu nie został wyproszony z lotniska, tylko wsiadł do samolotu i odleciał.
2026-01-28, 13:15
Krzyczał do Żydów po angielsku. Incydent na lotnisku w Krakowie
Funkcjonariusze wyjaśniają, czy w przypadku incydentu na krakowskim lotnisku doszło do wykroczenia lub przestępstwa - przekazała Polskiemu Radiu rzeczniczka małopolskiej policji podinspektor Katarzyna Cisło. Dodała, że mundurowi zabezpieczyli filmy dostępne w sieci i monitoring z lotniska. - Będziemy wykonywać czynności sprawdzające pod kątem art. 257. Jest to artykuł mówiący o znieważaniu osób z powodu przynależności - czy to rasowej, czy etnicznej, czy wyznaniowej - przekazała Cisło.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek. Na miejscu interweniowały ochrona lotniska i straż graniczna. Po zajściu mężczyzna odleciał samolotem. Policja nie ma komisariatu na lotnisku i nie otrzymała zgłoszenia o sprawie, a dowiedziała się o niej z mediów.
Na nagraniu opublikowanym w serwisach społecznościowych widać, że pasażer krzyczy w języku angielskim do grupy Żydów, żeby byli cicho i by wracali do Izraela, a Polska jest jego krajem.
Antysemicki incydent na krakowskim lotnisku. Komentarz ambasady Izraela
Do sprawy odniosła się w mediach społecznościowych ambasada Izraela w Polsce. "Stanowczo potępiamy antysemicki incydent, jaki miał miejsce ostatniej nocy w Kraków Airport, kiedy grupa modlących się żydowskich pasażerów została słownie i fizycznie zaatakowana przez lokalnego podróżnego" - czytamy w komunikacie w mediach społecznościowych. "Eskalacji zapobiegło wyłącznie opanowanie, okazane przez modlących się i interwencja lotniskowej ochrony. Żydzi nie powinni być pozbawiani prawa do praktykowania swojej religii" - czytamy.
Mężczyzna z identyfikatorem krzyczał na Żydów. Kraków Airport wydał oświadczenie
Według relacji medialnych agresywny mężczyzna miał identyfikator pracowniczy. Dlatego w sieci pojawiły się nieprawdziwe informacje, że agresorem miał być pracownik lotniska. Władze Kraków Airport zdecydowanie zaprzeczyły tym informacjom i dodały, że osoba odpowiedzialna za incydent nie jest ani pracownikiem lotniska, ani funkcjonariuszem służb państwowych, ani przedstawicielem żadnego przewoźnika lotniczego. "Była to osoba prywatna, będąca pasażerem innego lotu" - podał port lotniczy.
Kraków Airport wydał oświadczenie, w którym potępił wszelkie przejawy agresji i mowy nienawiści. "na terenie Kraków Airport nie ma i nie będzie zgody na jakiekolwiek formy agresji, mowy nienawiści czy dyskryminacji wobec pasażerów - niezależnie od ich pochodzenia" - czytamy.
Czytaj także:
- Ocalały z Holokaustu: dziś odradza się nienawiść i przemoc
- Rośnie fala antysemityzmu w Niemczech. Pobicia na uczelniach i demonstracje
Źródła: Polskie Radio/PAP/mbl