Lewandowski wyrównał rekord i zaliczył wpadkę. Tak tłumaczył się po meczu

Robert Lewandowski zdobył swojego gola w środowym meczu Ligi Mistrzów,, w którym FC Barcelona mierzyła się z FC Kopenhaga. Napastnik może mówić o udanym wieczorze, lecz przytrafiła mu się też drobna wpadka. Jak wytłumaczył zmarnowaną szansę?

2026-01-29, 09:19

Lewandowski wyrównał rekord i zaliczył wpadkę. Tak tłumaczył się po meczu
Robert Lewandowski. Foto: Reuters
Czytaj także:

Rekord i pudło. Tak spisał się Lewandowski

Barcelona nie zapomniała pochwalić polskiego snajpera, który wyrównał rekord Leo Messiego. Argentyńczyk w Lidze Mistrzów strzelał gole aż 40 różnym klubom. FC Kopenhaga trafiła na listę, lecz zanim nadeszła druga połowa tego meczu, kibice najedli się nerwów. Od samego początku spotkania Duńczycy sensacyjnie prowadzili 1:0, a gospodarze długo nie potrafili znaleźć sposobu na to, by wyrównać. Zmarnowali kilka dogodnych sytuacji, a jedna z nich przytrafiła się także Robertowi Lewandowskiemu, który przestrzelił w sytuacji sam na sam.

Polak tłumaczył, dlaczego nie zdołał pokonać bramkarza. Zdradził coś, o czym mogli nie wiedzieć oglądający spotkanie, a co odegrało w tej sytuacji istotną rolę.

- W pierwszej połowie na tę stronę bardzo wiał wiatr, pewnie nie było tego widać w telewizji. Piłka strasznie wariowała w powietrzu. Faktycznie chciałem uderzyć wyżej, ale bałem się, że wiatr gdzieś ją zmiecie. Chciałem po długim rogu, pewnie źle uderzyłem - wyjaśnił Lewandowski w rozmowie z Canal Plus Sport.

To niecodzienne zdarzenie nie miało większego wpływu na wynik. Drużyna Hansiego Flicka złapała wiatr w żagle w drugiej połowie i ostatecznie wygrała 4:1, wszystkie gole zdobywając w drugich 45 minutach. Tłumaczenia Lewandowskiego w innych okolicznościach prawdopodobnie przyciągnęłoby większą uwagę kibiców, jednak przy wygranej zeszła na dalszy plan. 

Lewandowski znów w pierwszym składzie

Napastnik zaliczył trzeci kolejny mecz w podstawowym składzie FC Barcelony. Pod nieobecność kontuzjowanego Ferrana Torresa Lewandowski wykorzystuje szansę od niemieckiego menedżera i potwierdza, że wciąż stać go na regularne strzelanie bramek.

Barcelona jest już w 1/8 finału Ligi Mistrzów i uniknęła konieczności gry w barażach. Nie wiadomo jeszcze, z kim zmierzy się w pierwszym meczu fazy pucharowej, lecz jednym z potencjalnych rywali "Dumy Katalonii" jest obrońca tytułu - drużyna PSG.

Źródło: PolskieRadio24.pl/ps

Polecane

Wróć do strony głównej