Nowe dotkliwe kary dla kierowców. "Na naszych drogach będzie bezpieczniej"

Od czwartku zaczęły obowiązywać nowe, surowsze przepisy dotyczące ruchu drogowego. - Myślę, że cały system ujawniania, karania i egzekwowania tych kar, będzie rozwijany - ocenił w Polskim Radiu 24 emerytowany policjant Wydział Ruchu Drogowego KSP, Wojciech Pasieczny.

2026-01-29, 16:28

Nowe dotkliwe kary dla kierowców. "Na naszych drogach będzie bezpieczniej"
29 stycznia zaczynają obowiązywać zmiany w ustawie o bezpieczeństwie ruchu drogowego. Foto: PIOTR JEDZURA/REPORTER

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Zgodnie z nowymi przepisami, uczestnictwo w nielegalnym rajdzie samochodowym i spowodowanie wypadku, może skończyć się pozbawieniem wolności
  • Od końca marca kary dotkną również kierujących, którzy za driftowanie na drodze, zapłacą co najmniej 1500 złotych
  • Zdaniem Pasiecznego, schwytanie większej ilości osób poruszających się bez prawa jazdy, będzie możliwe po zatrudnieniu nowych funkcjonariuszy

Wchodzą w życie przepisy o nowych typach przestępstw, czyli nielegalnych wyścigach oraz brawurowej jazdy. Zmiana będzie dotyczyć również między innymi kierowców, którzy zdecydują się na kierowanie samochodem, mimo sądowego zakazu, a kara za tego typu czyn ma być zdecydowanie bardziej dotkliwa. Takiej osobie będzie grozić dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów i konfiskata auta na rzecz Skarbu Państwa. 

Ze wstępnych szacunków, powstałych na bazie danych przekazanych przez Biuro Ruchu Drogowego KGP wynika, że z prawem jazdy może pożegnać się około 16 tysięcy kierowców rocznie. - Rekordzista miał 22 sądowe zakazy prowadzenia pojazdów. To były zakazy na kilka lat, a tutaj jest dożywotnia utrata prawa jazdy, jeżeli ktoś naruszy pierwszy sądowy zakaz prowadzenia. To jest dobre rozwiązanie pod warunkiem, że będzie egzekwowane, czyli delikwent, który taką karę dostanie, rzeczywiście będzie się do niej stosował - tłumaczył gość Polskiego Radia. Pasieczny podkreślił, że ma zostać powołany specjalny zespół do monitorowania nałożonych restrykcji. - Na naszych drogach będzie bezpieczniej - dodał.

Emerytowany policjant został zapytany, dlaczego do tej pory tak wielu uczestników ruchu drogowego prowadziło pojazdy, mimo nałożonego na nich zakazu. - Nie było bata, że będzie to dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, więc mogli prawo jazdy zawsze odzyskać i jeszcze jeździć. Teraz to będzie skuteczne, o ile będzie skuteczniejsza policja, która będzie wyłapywać więcej sprawców tego typu przestępstw, chociażby podczas nocnej kontroli. Do tej pory wpadali ci, którzy popełnili jakieś wykroczenie, czyli przyjechali na czerwonym świetle, przekroczyli prędkość, czy nieprawidłowo wyprzedzali - stwierdził Pasieczny.

Posłuchaj

Wojciech Pasieczny o zmianach w karaniu kierowców (Temat Dnia) 17:53
+
Dodaj do playlisty

"Policjanci wiedzą, gdzie są nielegalne wyścigi i monitorują to"

Osoby mające wątpliwości co do nowych restrykcji wskazują, że jeśli sąd nie zachowa pełnej swobody przy ocenie konkretnego przypadku, łatwo będzie o decyzje nieproporcjonalne do realnego zagrożenia. - Sąd ma swobodną ocenę dowodów, w związku z czym, każdy z nich wydaje swój werdykt. Nie ma u nas prawa precedensowego, więc w podobnych sytuacjach, w jednym mieście może zapaść taki wyrok, a w drugim inny i o to tutaj chodzi. To jest oczywiście duże pole do popisu dla występujących adwokatów i obrońców, ponieważ będą za wszelką cenę starali się udowodnić różne, czasami wręcz niesłychane historie - zaznaczył gość audycji. 

Zgodnie z nowelizacją ustawy, wymiar sprawiedliwości będzie się także baczniej przyglądał osobom organizującym oraz biorącym udział w nielegalnych wyścigach samochodowych. Za doprowadzenie do wypadku śmiertelnego, sprawca musi teraz liczyć się z karą wynoszącą do 10 lat pozbawienia wolności. W przypadku brawurowej jazdy, która narazi kogoś na utratę życia lub zdrowia, kierującemu będzie grozić nawet 5 lat więzienia. - Policjanci wiedzą, w jakich miejscach ci kierowcy się spotykają i monitorują to. W związku z tym często uniemożliwiają takie działania, ale od dzisiaj będzie możliwość wyciągnięcia surowych sankcji w stosunku do uczestników takich zdarzeń - podsumował Pasieczny.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Dominka Główka

Polecane

Wróć do strony głównej