Chaos w sądownictwie. Bodnar: dwa zasadnicze kłopoty
Zgodnie z sondażem SW Research dla Onetu, prawie 40 procent obywateli uważa, że sytuacja w wymiarze sprawiedliwości nie jest lepsza niż za czasów sprawowania władzy przez Zjednoczoną Prawicę. - Myślę, że taką realną zmianę w wymiarze sprawiedliwości, jeżeli chodzi o efektywność, będzie widać po całym okresie tych czterech lat - powiedział w Polskim Radiu 24 były minister sprawiedliwości, Adam Bodnar (KO).
2026-01-30, 18:30
Najważniejsze informacje w skrócie:
- 39,6 procent badanych przyznało, że nie uważa, aby polski wymiar sprawiedliwości działał teraz lepiej niż za czasów Zjednoczonej Prawicy
- 33,2 procent respondentów stwierdziło, że polskie sądownictwo poprawiło się, a 27,3 procent ankietowanych nie ma w tym temacie zdania
- Jak podkreślił Bodnar, Polacy nie będą dostrzegać zmian na lepsze, jeśli nie będzie gwarancji niezależności sądownictwa
OGLĄDAJ. Były minister sprawiedliwości Adam Bodnar gościem Kamila Szewczyka
Jak pokazuje badanie opinii publicznej, największa grupa Polaków jest zdania, że od 2023 roku sytuacja polskiego wymiaru sprawiedliwości się nie poprawiła. Blisko jedna trzecia badanych uważa jednak, że funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości w trakcie obecnego rządu, jest lepsza niż wtedy, gdy władzę sprawowało Prawo i Sprawiedliwość. - Te odpowiedzi, oczywiście należy brać pod uwagę i się w nie wczytywać, ale mamy dwa zasadnicze kłopoty. Jeden z nich jest instytucjonalny, czyli tak długo, jak nie rozwiążemy problemu gwarancji niezależności sądownictwa, obywatele będą mieli poczucie, że coś jest nie tak i że nie wszystkie sprawy są rozwiązywane przez niezależny sąd - stwierdził Adam Bodnar.
Druga kwestia, o której wspomniał gość Polskiego Radia, dotyczy czasu trwania toczących się postępowań. - W niektórych kategoriach, jak chociażby w sprawach frankowych, przyspieszyły zasadniczo i to jest efektem moich działań, ale także tych kontynuowanych przez ministra Żurka. Czasami jest jednak tak, że jeżeli do sądów zatrudni się ponad tysiąc nowych asystentów sędziów, to z dnia na dzień nie utrzyma się tej zmiany. Często, zanim sądy wyjdą z różnego rodzaju zaległości, zanim sobie poradzą z tymi sprawami, które są przewlekłe, obywatel widzi to dopiero po roku, po dwóch, czy po trzech - tłumaczył.
Posłuchaj
Adam Bodnar o stanie polskiego sądownictwa (Rozmowa Polskiego Radia 24) 13:55
Dodaj do playlisty
Co dalej z Trybunałem Konstytucyjnym?
Gość Polskie Radio 24 odniósł się również do trwającego od miesięcy impasu w Trybunale Konstytucyjnym, dotyczącego obsadzenia wakatów, których jest już osiem. Bodnar przypomniał, że koalicja rządząca przyjęła dwie ustawy o TK, ale zostały one zawetowane przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę. - Druga strona w żaden sposób nie była zainteresowana jakimikolwiek reformami. Teraz czas jest w pewnym sensie sprzymierzeńcem, ponieważ upłynęły terminy kadencji niektórych sędziów i koalicja rządząca w najbliższych dniach i tygodniach ruszy do obsadzania tych miejsc, które są wolne i krok po kroku będzie dążyła do tego, aby w TK zasiadali najlepsi prawnicy - podkreślił.
Były minister sprawiedliwości został zapytany o to, jakie plany ma rząd, jeżeli Karol Nawrocki nie przyjmie ślubowania od nowo wybranych sędziów. - W tej sytuacji koalicja rządząca będzie musiała szukać sposobu, jak doprowadzić do aktu zaprzysiężenia, nawet jeżeli prezydent nie będzie chciał w tym zakresie współpracować. Ciekawy pomysł przedstawiła pani profesor Ewa Łętowska, aby w takim przypadku zwołać Zgromadzenie Narodowe i żeby wszyscy wybrani w obliczu całego narodu i zgromadzenia (...) złożyli przysięgę, że będą najlepszymi możliwymi, rzetelnymi i przestrzegającymi konstytucji sędziami - zaznaczył.
Czytaj także:
- Decyzja ważna dla milionów Polaków. Oto nowy plan rządu
- Nowelizacja ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Jest decyzja Senatu
- Amerykańska senator chwali Polskę. "Wzór dla Europy"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Kamil Szewczyk
Opracowanie: Dominika Główka