Mocne słowa Macieja Kota. "Chyba jestem za głupi"
Maciej Kot błysnął w kwalifikacjach do niedzielnego konkursu, oddając w nich najdłuższy skok, jednak w pierwszej serii zawodów w Willingen nie potwierdził dobrej formy. – Chyba jestem za głupi na skoki narciarskie – powiedział Kot na antenie Eurosportu.
2026-02-01, 17:40
- Taki przelew dostaje Kamil Stoch od państwa. Dożywotnia pensja
- Forfang przeżywa osobisty dramat. Tragiczne wieści nadeszły w nocy
- Djoković nie wytrzymał. Alcaraz zapisał się w historii tenisa jako najmłodszy
Maciej Kot w Willingen. "Jestem za głupi"
Do finałowej serii konkursu w Willingen awansowali tylko Piotr Żyła i Klemens Joniak. Żyła skoczył 140 m (113,8 pkt) i po pierwszej serii zajmował 9. miejsce. Z kolei Joniak uzyskał 132,5 m (98,3 pkt), co dało mu 24. pozycję. Do drugiej serii nie zakwalifikowali się Maciej Kot (34. miejsce – 120 m), Dawid Kubacki (35. – 129,5 m) oraz Aleksander Zniszczoł (49. – 108,5 m).
– Chyba jestem za głupi na skoki narciarskie – podsumował Kot po pierwszej serii niedzielnego konkursu. Dodał, że miał wrażenie, iż oddał bardzo podobny skok do tego z kwalifikacji, w których poleciał najdalej ze stawki.
– Dziwne to wszystko jest. Piotr (Żyła – przyp. red.) ledwie łapie się do konkursu, był 48. w kwalifikacjach, a potem ląduje na 9. miejscu w pierwszej serii – zastanawiał się skoczek.
Po zawodach Pucharu Świata w Willingen czołówka skoczków przeniesie się do Włoch na igrzyska olimpijskie. W Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo wystąpią Kamil Stoch, Kacper Tomasiak oraz Paweł Wąsek.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ah