Początek końca "Washington Post"? Masowe zwolnienia i odpływ czytelników
Zapowiedziane w środę masowe zwolnienia w redakcji "Washington Post" wzbudziły oburzenie wśród pracowników. Drastyczna decyzja, a także poprzedzające ją wypowiedzenia przez pracowników oraz utrata czytelników mogą stanowić początek końca prestiżowej gazety.
2026-02-05, 10:15
Masowe zwolnienia. 300 osób na bruku
Właściciel gazety Jeff Bezos nie reagował na apele pracowników, protestujących przeciwko redukcji etatów. Wielu z nich wysyłało mu w mediach społecznościowych wiadomości, jednak on nie odpowiadał. Zwolniono około 300 osób, co oznacza ponad jedną trzecią załogi. Tym samym zamknięto dział sportowy i dział książki, jak również zawieszono podcast "Post Reports". Dział międzynarodowy został znacząco zredukowany - pracę straciła m.in. korespondentka Lizzie Johnson, przebywająca obecnie w strefie wojny w Ukrainie.
Po zmianach "Washington Post" ma koncentrować się na relacjonowaniu polityki i działań rządu oraz na wiadomościach krajowych, jak również poruszać takie tematy jak: zdrowie, medycyna, klimat, biznes, technologia i nauka.
To nie pierwsze zwolnienia w "WP", jakie miały miejsce w ostatnich latach. Pod koniec 2023 roku odeszło 240 osób. Na początku 2025 roku zwolniono około 4 proc. pracowników z działu reklamy i marketingu.
Rzecznik prasowy "Washington Post" w komunikacie dla amerykańskich mediów podkreślił, że dziennik "kontynuuje transformację, aby sprostać potrzebom branży, zbudować bardziej zrównoważoną przyszłość i docierać do odbiorców tam, gdzie się znajdują".
Protest przed siedzibą "Washington Post"
Były redaktor naczelny "Washington Post" skrytykował Bezosa za to, że próbuje "przypodobać się prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi" i podkreślił, że obecne działania to "studium przypadku niemal natychmiastowego samozniszczenia marki".
Związek reprezentujący większość pracowników "WP" stwierdził, że cięcia wprowadzone w środę nie były "nieuniknione". Zaplanował protest przeciwko redukcjom, który odbędzie się przed siedzibą redakcji w Waszyngtonie w czwartek (5 lutego).
Czytaj także:
- Kara za bezstronność? Czytelnicy i redaktorzy porzucają popularny dziennik
- O co ludzie pytają ChatGPT? Przeanalizowano 47 tysięcy rozmów
- Trump atakuje reporterkę w sprawie kontrowersyjnego nagrania. "Jesteś wstrętna"
Źródła: wirtualnemedia.pl