Kolumbia i USA będą walczyć z narkobiznesem? "Rozmowa Trumpa z Petro daje nadzieję"

Spotkanie Donalda Trumpa z prezydentem Kolumbii Gustavo Petro daje szansę na wspólne działania przeciwko kartelom narkotykowym. - Po tej pierwszej realnej rozmowie pojawia się nadzieja, że współpraca między USA a Kolumbią w tym zakresie zostanie odtworzona - podkreśla prof. Joanna Gocłowska-Bolek z Uniwersytetu Warszawskiego.

2026-02-04, 20:33

Kolumbia i USA będą walczyć z narkobiznesem? "Rozmowa Trumpa z Petro daje nadzieję"
Gustavo Petro i Donald Trump. Foto: HO-PRENSA PRESIDENCIAL/AFP/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Donald Trump rozmawiał z prezydentem Kolumbii Gustavo Petro 
  • Wcześniej obaj politycy nie szczędzili sobie ostrej krytyki
  • Spotkanie przywódców może pomóc w walce z przestępczością narkotykową

Po miesiącach ostrych napięć na linii Waszyngton-Bogota relacje Stanów Zjednoczonych i Kolumbii zaczynają się normalizować. Spotkanie Donalda Trumpa z prezydentem Kolumbii Gustavo Petro przyniosło wyraźne złagodzenie tonu i zapowiedź odbudowy współpracy, kluczowej w walce z narkobiznesem w regionie. Jak zauważa prof. Joanna Gocłowska-Bolek z Uniwersytetu Warszawskiego, jeszcze niedawno relacje obu przywódców były wyjątkowo napięte. - Zmieniło się podejście obu panów do siebie. Wcześniej obaj nie szczędzili sobie dość wysmakowanych epitetów. Na początku drugiej kadencji Donalda Trumpa przerzucali się określeniami, które zadziwiały świat, mimo że Trump zdążył już przyzwyczaić opinię publiczną do swojej impulsywności - podkreśla ekspertka.

Źródłem konfliktu był m.in. sprzeciw Kolumbii wobec polityki deportacyjnej USA. - Gustavo Petro po raz pierwszy otwarcie sprzeciwił się Donaldowi Trumpowi rok temu, gdy odmówił przyjęcia deportowanych Kolumbijczyków, których samoloty miały wylądować w Bogocie - przypomina prof. Gocłowska-Bolek. Przed wtorkowym spotkaniem w Białym Domu Trump oskarżał Petro o tolerowanie produkcji kokainy i jej przemytu do USA. Groził nawet atakiem zbrojnym na terytorium Kolumbii, podobnym do amerykańskiej operacji przeprowadzonej 3 stycznia w Wenezueli. Administracja USA nałożyła również sankcje finansowe na kolumbijskiego prezydenta.

Posłuchaj

prof. Joanna Gocłowska-Bolek o rozmowach USA-Kolumbia (Świat w powiększeniu) 24:27
+
Dodaj do playlisty

Kolumbia największym producentem kokainy

Tymczasem Kolumbia pozostaje największym producentem kokainy na świecie, odpowiadając za około 70 proc. globalnej podaży tego narkotyku, którego większość trafia właśnie do Stanów Zjednoczonych. Petro, były członek organizacji partyzanckiej, wielokrotnie zapewniał, że jego rząd intensywnie walczy z produkcją i przemytem narkotyków. Pierwsze efekty rozmów z Trumpem są już widoczne. Minister obrony Kolumbii Pedro Sánchez ogłosił, że oba kraje będą ściśle współpracować przy zwalczaniu najgroźniejszych przestępców. Wśród priorytetowych celów wymienił lidera największego kartelu narkotykowego Clan del Golfo, znanego jako Chiquito Malo, najbardziej poszukiwanego rebelianta Ivana Mordisco oraz Pablito - przywódcę partyzanckiej grupy ELN działającej przy granicy z Wenezuelą.

Dzień po spotkaniu Petro i Trumpa kartel Clan del Golfo ogłosił zawieszenie prowadzonych od pięciu miesięcy negocjacji pokojowych z rządem Kolumbii, które odbywały się w Katarze. Organizacja stwierdziła, że schwytanie jej przywódcy byłoby "zamachem na dobrą wolę i zobowiązania" podjęte w trakcie rozmów. Zdaniem prof. Gocłowskiej-Bolek mimo napięć istnieje realna szansa na odbudowę strategicznej współpracy. - Po pierwszej tak naprawdę rozmowie Trumpa z Petro pojawia się nadzieja, że współpraca między USA a Kolumbią zostanie odtworzona. Bez niej zwalczanie narkobiznesu jest w ogóle niemożliwe. Wymaga ścisłej kooperacji nie tylko USA i Kolumbii, ale wszystkich krajów Ameryki Łacińskiej zaangażowanych w ten proceder - podkreśla ekspertka.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Magdalena Skajewska
Opracowanie: Robert Bartosewicz

Polecane

Wróć do strony głównej