Rozłam dwóch płuc PiS. "Kaczyński coraz bardziej bezradny"

PiS szuka sposobu na odzyskanie władzy, musi się jednak mierzyć z wewnętrzną walką o wpływy. Przemysław Czarnek i Mateusz Morawiecki walczą o życie - analizował Robert Walenciak, tygodnik Przegląd.

2026-05-15, 14:29

Rozłam dwóch płuc PiS. "Kaczyński coraz bardziej bezradny"
Jarosław Kaczyński. Foto: PAP/Radek Pietruszka

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Spór w PiS przybiera na sile, na posiedzeniu klubu doszło do burzliwej dyskusji
  • Robert Walenciak ocenił, że sytuację napędzają osobiste emocje polityków
  • Tłumaczył jak Morawiecki i Czarnek nawzajem się zwalczają

Prezes PiS chce zakazać działalności stowarzyszeń wewnątrz partii. Jarosław Kaczyński miał to zapowiedzieć na zamkniętym posiedzeniu klubu Prawa i Sprawiedliwości, na którym doszło do burzliwej dyskusji. Ponadto Przemysław Czarnek miał zarzucić Mateuszowi Morawieckiemu sabotowanie jego działań. Czarnek jest kandydatem PiS na premiera. Morawiecki zarejestrował stowarzyszenie Rozwój Plus. Były premier przekonuje, że stowarzyszenie nie jest konkurencyjne wobec PiS, lecz poszerza ofertę programową ugrupowania. 

- Emocje ten spór napędzają, przede wszystkim emocje osobiste - ocenił gość Polskiego Radia 24. Wyjaśnił, że chodzi o to, żeby "być ważniejszym od przeciwnika". Wskazał, że ta płaszczyzna najmocniej motywuje liderów, którzy "skaczą sobie do oczu". 

Posłuchaj

Robert Walenciak gościem Ewy Wasążnik (Temat dnia) 17:57
+
Dodaj do playlisty

Dwa płuca i słabnące serce Kaczyńskiego

Robert Walenciak zaznaczył, że jest też druga płaszczyzna. - W polityce trzeba zająć jakieś miejsce, trzeba mieć jakąś grupę zwolenników, trzeba walczyć o coś - wyjaśnił. - Jeżeli partia nie walczy o coś, to jest niepotrzebna i wtedy obumiera - dodał i podał przykład Polski 2050. Tłumaczył, że trwa szukanie odpowiedzi, dlaczego PiS przegrał wybory i z jakim przesłaniem PiS powinien iść do najbliższych wyborów i do jakich grup wyborców się zwracać. - To jest spór merytoryczny - stwierdził.

Zauważył, że w PiS mamy dwie strony, nazywane też dwoma płucami, czyli Czarnka i Morawieckiego. - I Kaczyńskiego, który w sposób coraz bardziej bezradny nie może sobie z nimi poradzić - opisał. - Ten mózg, czy to serce, jest coraz bardziej słabe i to też widzimy - wskazał. Stwierdził, że Czarnek i Morawiecki nie zwracają na to uwagi, bo "walczą o swoje, walczą o życie". - Morawiecki jest przekonany, że jak zostanie wypchnięty z PiS, to będzie miał kłopot - diagnozował Walenciak. Dodał, że Czarnek też "walczy o życie". - Jak nie wykorzysta tej sytuacji, którą ma dziś, to za pół roku Kto inny może być liderem partii, a on będzie spychany gdzieś w zapomnienie - tłumaczył.

Obopólne oskarżenia

Gość Polskiego Radia 24 ocenił, że zarzuty Czarnka wobec Morawieckiego są uzasadnione. Były premier, jego zdaniem, przedstawia swoje recepty na przyszłość PiS, a Czarnka przedstawia jako osobę prowadzącą partię na manowce, którą najlepiej byłoby wymienić. - Czarnek oczywiście broni się przed tym i żąda, żeby jego partia go popierała - dodał. 

Komentator tłumaczył, że Morawiecki wykorzystuje do ataków na Czarnka słabnące notowania PiS. - Morawiecki mówi: proszę bardzo, prowadzi nas Czarnek i tracimy. Czarnek odpowiada: podstawia mi ciągle nogę, wkłada kij w szprychy i dlatego jest źle - analizował spór w PiS Walenciak. 

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Filip Ciszewski

Polecane

Wróć do strony głównej