Syn księżnej podejrzany o gwałt. Łącznie postawiono mu 38 zarzutów

Norwegia z niedowierzaniem śledzi skandaliczne wydarzenia wokół syna norweskiej księżnej Mette. Marius Borg Høiby po raz pierwszy odniósł się przed sądem w Oslo do stawianych mu 38 zarzutów, w tym czterech dotyczących gwałtu. 29-latek ma odpowiedzieć również za znęcanie się nad byłymi partnerkami, groźby karalne, uszkodzenie ciała, przestępstwa narkotykowe oraz wykroczenia drogowe.

2026-02-05, 17:30

Syn księżnej podejrzany o gwałt. Łącznie postawiono mu 38 zarzutów
Marius Borg Høiby. Foto: via Reuters

Tłumaczy się zanikami pamięci. Grozi mu 16 lat więzienia


Marius Borg Høiby odniósł się przed sądem w Oslo w środę i czwartek do stawianych mu zarzutów przemocy seksualnej i nękania swoich partnerek. Nie przyznał się do winy za najcięższe oskarżenia. Tłumaczył się lukami w pamięci oraz problemami psychicznymi. Grozi mu 16 lat więzienia.

Przyznał się jednak do części mniej poważnych przewinień, m.in. związanych z narkotykami i wykroczeniami drogowymi.

Kim jest syn norweskiej księżnej?

Marius Borg Høiby to syn księżnej Mette-Marit z okresu sprzed jej małżeństwa z następcą tronu Norwegii, księciem Haakonem. Jego biologicznym ojcem jest Morten Borg, związany w przeszłości ze środowiskiem przestępczym i skazany w latach 90. za przestępstwa narkotykowe. Marius nie pełni funkcji publicznych ani reprezentacyjnych i formalnie nie należy do rodziny królewskiej.

To nie pierwszy raz kiedy Marius Borg Høiby wchodzi w konflikt z prawem. Pierwsze głośne zatrzymanie mężczyzny miało miejsce w sierpniu 2024 roku po brutalnym ataku na jego ówczesną partnerkę. Przyznał się wówczas do zarzucanych mu czynów, których dokonał pod wpływem alkoholu i kokainy.

Tłumaczy się uzależnieniem i "chaosem emocjonalnym"

29-letni Høiby, któremu prokuratura zarzuca popełnienie 38 przestępstw, w tym gwałtów i przemocy seksualnej, zeznał, że nie pamięta przebiegu wydarzeń zawartych w akcie oskarżenia. Przyznał, że może to być skutkiem uzależnienia i nadużywania alkoholu, narkotyków oraz złego stanu psychicznego.

Syn księżnej wielokrotnie bronił się i tłumaczył brakiem kontroli nad swoim życiem. Mówił o sobie jakoby był osobą funkcjonującą w poważnym chaosie emocjonalnym. Zapewniał, że nie działał z zamiarem wyrządzenia komukolwiek krzywdy. 

Pierwszy dzień procesu przeciwko Mariusowi Borgowi Høiby'emu, który toczy się w Sądzie Rejonowym w Oslo (Fot: Reuters) Pierwszy dzień procesu przeciwko Mariusowi Borgowi Høiby'emu, który toczy się w Sądzie Rejonowym w Oslo (Fot: Reuters)

Podejrzane odkrycia w wyszukiwarce Høiby'ego

Høiby musiał się wytłumaczyć przed sądem z historii wyszukiwania, która została zabezpieczona na jednym z używanych przez niego urządzeń elektronicznych. Według śledczych jeszcze przed postawieniem mu jakichkolwiek zarzutów, wyszukiwał informacje na temat przemocy seksualnej oraz możliwej odpowiedzialności za nią, a także zestawiał swoje nazwisko z frazami dotyczącymi przestępstw seksualnych. Na pytanie, dlaczego były to dla niego istotne wówczas wiadomości, próbował tłumaczyć się narastającym niepokojem i próbą zrozumienia sytuacji, w jakiej się znalazł.

Od zawsze miał konfliktowe relacje z kobietami

Oskarżony opisywał swoje relacje z kobietami jako niestabilne i konfliktowe, odrzucając jednak sposób, w jaki interpretuje je prokuratura. Śledczy wskazywali, że choć część tych kontaktów mogła początkowo mieć charakter dobrowolny, to z czasem partnerki nie chciały już ich utrzymywać. Wtedy ze strony syna księżnej Mette-Marit miało dochodzić do użycia przemocy i innych form nacisku. Oskarżony odrzucił taką ocenę.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/IAR/KZ

Polecane

Wróć do strony głównej