Rosja buduje podniebną tarczę. NATO może nie mieć jak uderzyć
Brytyjski analityk sił powietrznych ostrzega, że wojna Rosji z Ukrainą sprawiła, że potężna obrona powietrzna Kremla stała się jeszcze trudniejszym wyzwaniem dla NATO.
2026-02-16, 11:11
Wojna w Ukrainie "zahartowała" rosyjskie systemy
Rosyjska obrona powietrzna może obecnie stanowić dużo większe zagrożenie dla NATO – alarmuje Justin Bronk, ekspert do spraw lotnictwa z londyńskiego think tanku RUSI. Rosyjscy żołnierze mają bowiem większe doświadczenie, a ich systemy zostały zmodernizowane.
Czołowy analityk zwrócił uwagę, że Rosja dysponuje dużym arsenałem, a produkcja systemów obrony powietrznej idzie "pełną parą". – Jej zdolność do wykorzystania tej broni poprawiła się dzięki doświadczeniu bojowemu – podkreślił Bronk. Co więcej, Kreml koordynuje te systemy z samolotami zwiadowczymi, dzięki czemu ich zasięg jest jeszcze większy.
– Rosyjskie systemy rakietowe ziemia-powietrze (SAM) nie tylko pozostają liczne. Wszystko wskazuje na to, że będą też lepiej przygotowane na hipotetyczny konflikt z NATO. Lepiej niż przed 2022 rokiem – powiedział ekspert.
NATO może mieć problem z przełamaniem obrony
W takiej sytuacji NATO może mieć poważne trudności z przełamaniem rosyjskiej obrony powietrznej w potencjalnym konflikcie. Tym samym osiągnięcie przewagi w powietrzu (co jest podstawą zachodniej doktryny) stałoby się po prostu niemożliwe.
Justin Bronk powiedział serwisowi Business Insider, że rosyjscy żołnierze są obecnie znacznie bardziej doświadczeni. – Wiele się nauczyli poprzez próby i rozmaite eksperymenty podczas wojny w Ukrainie – podkreślił.
Zanim samoloty zaczęłyby swobodnie operować, siły powietrzne Sojuszu musiałyby zniszczyć gęstą sieć naziemnych systemów obrony powietrznej Rosji. – Ich liczba i pełna koordynacja mogą stanowić poważne wyzwanie dla NATO – prognozuje analityk.
- Rosyjska operacja na Atlantyku. Tajemnicza flota pod lupą
- Kamuflaż jak z "Predatora". Żołnierze znikają jeden po drugim
Źródło: businessinsider.com/pb