Jest reakcja na decyzję Świątek. WTA szykuje rewolucję
Iga Świątek i Aryna Sabalenka solidarnie zdecydowały się odpuścić prestiżowy turniej w Dubaju. Wycofanie się czołowych zawodniczek rankingu wywołało szybką reakcję władz kobiecego tenisa. WTA wreszcie pokazuje, że zamierza poważnie potraktować narzekania zawodniczek na napięty kalendarz rozgrywek.
2026-02-17, 21:28
- Największy przegrany igrzysk gwiazdą pokazów? Malinin da show
- Medal dla Polski rozwścieczył Rosjan. Chcą ukarać Semirunnija
- Pojechał na igrzyska dzięki Piesiewiczowi. Jasiczek wypadł z trasy po 23 sekundach
Świątek rezygnuje, WTA reaguje
Rezygnacje czołowych tenisistek z jednego z najważniejszych imprez początku sezonu spotkały się z wieloma reakcjami. Organizatorzy turnieju nie mogli pogodzić się ze stratą dwóch największych nazwisk turnieju. Dyrektor domagał się nawet kar dla tenisistek, ostatecznie jednak wiele wskazuje na to, że skutek wycofania się obu pań będzie wręcz odwrotny i w dłuższej perspektywie ma szansę przynieść ważne zmiany.
We wtorek WTA opublikowała oficjalny komunikat podpisany przez prezes Valerie Camillo, w którym zapowiedziała stworzenie nowego panelu, odpowiedzialnego za przygotowywanie harmonogramu przyszłych sezonów. Co ważne, licząca 13 osób grupa ma we współpracy z władzami WTA opracowywać propozycje zmian w kalendarzu rozgrywek, tak by lepiej odpowiadał on potrzebom zawodniczek.
Głos tenisistek wreszcie zostanie wysłuchany?
Na czele panelu stanie Jessica Pegula, aktualnie piąta zawodniczka światowego rankingu. Kluczowy jest fakt, że tenisistki dostaną konkretną reprezentację, która jest doskonale świadoma tego, z jak dużymi obciążeniami muszą mierzyć się panie, które rywalizują w elicie.
W komunikacie podkreślono, że decyzja ma związek z potrzebą znalezienia rozwiązań na stałe problemy zgłaszane przez wiele tenisistek, dotyczące m.in. presji związanej z intensywnym rytmem turniejów oraz trudności w łączeniu startów z regeneracją i życiem prywatnym. Oprócz Peguli zawodniczki będą reprezentować również Wiktoria Azarenka, Maria Sakkari oraz Katie Volynets. Kalendarz, który pomogą stworzyć, ma zostać zastosowany w kolejnym sezonie w sezonie. Wiele wskazuje więc na to, że 2027 rok może przynieść istotne zmiany w tym, jak będzie wyglądała rywalizacja tenisistek.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ps