Tajne służby z Europy nie mają złudzeń. "Teatr negocjacyjny Rosji"
Szefowie europejskich agencji wywiadowczych nie wierzą, że w 2026 roku uda się zawrzeć porozumienie kończące wojnę Rosji przeciwko Ukrainie. Ich zdaniem Moskwa nie dąży do szybkiego pokoju, a rozmowy prowadzone przy mediacji USA mają w dużej mierze charakter taktyczny.
2026-02-19, 20:40
Rosja nie jest zainteresowana szybkim zakończeniem wojny
Według pięciu wysokich rangą przedstawicieli europejskich służb specjalnych, którzy w ostatnich dniach rozmawiali z agencją Reuters pod warunkiem zachowania anonimowości, perspektywa zawarcia porozumienia pokojowego w tym roku jest niewielka. W ich ocenie Rosja nie jest zainteresowana szybkim zakończeniem wojny i wykorzystuje rozmowy z USA do realizacji własnych celów strategicznych.
Kreml stosuje "teatr negocjacyjny"
Czterech z rozmówców wskazało, że Moskwa traktuje negocjacje jako narzędzie do wywierania presji w sprawie zniesienia sankcji oraz potencjalnych umów biznesowych ze Stanami Zjednoczonymi. Jeden z szefów wywiadu określił ostatnią rundę rozmów w Genewie mianem "teatru negocjacyjnego".
To stanowisko stoi w wyraźnym kontraście do deklaracji prezydenta USA Donalda Trumpa, który twierdzi, że rozmowy zbliżyły strony do porozumienia. Według Kijowa, administracja w Waszyngtonie liczy na osiągnięcie przełomu do czerwca, przed listopadowymi wyborami do Kongresu.
Tymczasem, jak podkreślają europejscy urzędnicy, strategiczne cele Kremla pozostają niezmienne. Obejmują one odsunięcie od władzy prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego oraz przekształcenie Ukrainy w państwo neutralne, pełniące rolę bufora wobec Zachodu. - Rosja nie dąży do porozumienia pokojowego. Dążą do swoich strategicznych celów i one się nie zmieniły - stwierdził jeden z europejskich szefów wywiadu.
Ustępstwa terytorialne nie są gwarantem pokoju
Jednym z kluczowych argumentów, przytaczanych przez rozmówców, jest kondycja rosyjskiej gospodarki. W ich ocenie nie znajduje się ona na skraju załamania, co zmniejsza presję na szybkie zakończenie konfliktu. Rosja, mimo sankcji, pozostaje - jak to ujął jeden z rozmówców - "społeczeństwem odpornym", zdolnym do znoszenia trudności.
Podczas ostatnich rozmów nie osiągnięto przełomu w kwestiach terytorialnych. Moskwa domaga się wycofania ukraińskich sił z pozostałej części obwodu donieckiego, którego nie kontroluje. Kijów odrzuca takie żądania.
Część przedstawicieli wywiadu ostrzega, że nawet ewentualne ustępstwa terytorialne ze strony Ukrainy nie doprowadziłyby automatycznie do pokoju. Ich zdaniem mogłyby one raczej otworzyć drogę do kolejnych rosyjskich żądań.
Rosja chce współpracować z USA
Dwóch rozmówców zwróciło uwagę, że Rosja próbuje rozdzielić negocjacje na dwa równoległe tory: pierwszy dotyczący zakończenia wojny, drugi - współpracy gospodarczej z USA, w tym ewentualnego złagodzenia sankcji.
Prezydent Wołodymyr Zełenski przekazał, że - według informacji ukraińskiego wywiadu - w trakcie rozmów dyskutowano o możliwych projektach gospodarczych o łącznej wartości sięgającej nawet 12 bilionów dolarów, które miał przedstawiać rosyjski wysłannik Kirył Dmitrijew. Sam Dmitrijew mówił publicznie o "portfelu projektów" wycenianym na ponad 14 bilionów dolarów.
Jak ocenił jeden z europejskich urzędników, propozycja ta może być adresowana zarówno do amerykańskich władz, jak i do rosyjskich oligarchów, którzy w wyniku sankcji nie odnieśli znaczących korzyści z wojny, a których lojalność Kreml stara się podtrzymać.
Wysokie ryzyko gospodarcze
Choć Rosja wykazuje odporność, część ekspertów wskazuje na narastające ryzyka finansowe w drugiej połowie 2026 roku. Ograniczony dostęp do rynków kapitałowych, wysokie koszty kredytu oraz malejące rezerwy funduszu stabilizacyjnego mogą w dłuższej perspektywie osłabić rosyjską gospodarkę.
Analitycy oceniają, że wzrost gospodarczy Rosji w ubiegłym roku wyniósł zaledwie około 1 proc., co lokuje ją pomiędzy stagnacją a recesją. Główna stopa procentowa banku centralnego pozostaje wysoka - na poziomie 15,5 proc.
Mimo to europejskie służby specjalne nie spodziewają się szybkiego przełomu. W ich ocenie rozmowy trwają, ale różnica w oczekiwaniach między Waszyngtonem a europejskimi stolicami pozostaje znacząca. Uważają też, że Moskwa nie sygnalizuje gotowości do rzeczywistego kompromisu.
- Rosyjski BK-16 w ogniu. Celny cios drona na Krymie
- UE ma plan. Chce wycofania rosyjskich wojsk z krajów sąsiednich
- Rozmowy pokojowe w Genewie. Zełenski ujawnił szczegóły
Źródło: Reuters/KZ