"Sibir" na Bałtyku. Rosyjski lodołamacz zapuścił się bardzo daleko
Ze względu na największą od lat pokrywę lodową na północnym Bałtyku, rosyjskie lodołamacze o napędzie atomowym, w tym jeden z najpotężniejszych na świecie - "Sibir", zaczęły operować na całej Zatoce Fińskiej, nawet w pobliżu Estonii i należącej do niej wyspy Hiuma - podało radio ERR.
2026-02-22, 09:39
Potężny rosyjski lodołamacz na Bałtyku
Według estońskiej agencji transportu, dotychczas ruch rosyjskich lodołamaczy koncentrował się we wschodniej części Zatoki Fińskiej, w tym u wejścia do rosyjskiego portu i terminalu naftowego w Ust-Łudze. Jednak w ostatnich dniach te specjalistyczne jednostki zaczęły udrażniać tory wodne i konwojować statki, które kierują się do portów w pobliżu Petersburga, także na wodach estońskiej i fińskiej strefy ekonomicznej. Rosyjskie lodołamacze asystują także przy wyprowadzaniu statków z Zatoki.
Z powodu utrzymujących się od początku stycznia niskich temperatur uformowana pokrywa lodowa jest najbardziej rozległa od sezonu zimowego 2010-2011. Szacuje się, że teraz w zachodniej części zatoki lód ma 10-30 centymetrów grubości, a we wschodniej 15-40 centymetrów. To potwierdzają również fińskie raporty. Zatoka Fińska jest obecnie jednym z kluczowych punktów dla rosyjskiego eksportu, a jej sytuacja wymaga interwencji.
Obecne warunki sprawiły, że eksport ropy i innych surowców z rosyjskich portów jest praktycznie niemożliwy. Lodołamacz "Sibir" o napędzie atomowym, zbudowany w 2021 r., został ściągnięty tej zimy na wody Zatoki Fińskiej z Arktyki.
Według danych fińskiej straży przybrzeżnej, obecnie na Bałtyku operuje ponad 10 rosyjskich lodołamaczy, a każdego dnia z Rosji wypływa około sześciu statków z ładunkiem i tyle samo przypływa z pustymi ładowniami. Szacuje się, że około 40 proc. rosyjskiego eksportu ropy naftowej drogą morską przechodzi przez Zatokę Fińską, ale duża część tego transportu realizowana jest przez przestarzałe i nie mające odpowiedniej klasy lodowej statki "floty cieni".
Służby meteorologiczne zakładają, że pokrywa lodowa na Zatoce będzie przyrastać do końca lutego, po czym nastąpi stopniowe topnienie, ale lodołamacze będą wciąż niezbędne dla usprawnienia żeglugi w tej części Bałtyku.
- Tajemniczy ruch w Arktyce. Wszystkie lodołamacze atomowe Rosji w akcji
- Eksplozja na Bałtyku. Kontenerowiec płynący do Rosji w ogniu
- Rosja buduje bazę na krze w Arktyce. Przywraca obozy na dryfującym lodzie
Źródło: PAP/tvn24.pl