Wir polarny pęknie. Meteorolodzy: do Polski nadciąga "ostateczny boss" zimy

Mimo znaczącego ocieplenia i odwilży, jeszcze nie należy chować zimowych ubrań. Modele pogodowe ECMFW i GFS wskazują, że w najbliższych dniach ponownie pęknie wir polarny. Meteorolodzy ostrzegają, że skończy się to uderzeniem zimy w marcu. Wróci śnieg i siarczysty mróz.

2026-02-23, 18:44

Wir polarny pęknie. Meteorolodzy: do Polski nadciąga "ostateczny boss" zimy
Wir polarny ponownie został zaburzony. Foto: Weather Nation/screen

Wir polarny pęknie. Co to zjawisko oznacza?

Wir polarny to strefa niskiego ciśnienia nad biegunami. W tym przypadku interesuje nas wir nad biegunem północym. Wyobraźmy go sobie jako ścianę ciężkiego, arktycznego powietrza, targanego przez silne wiatry. Polarna ściana wznosi się poprzez tropsferę i stratosferę na wysokość około 50 kilometrów. Otacza ją pas prądów strumienionych (jet stream), czyli silnych wiatrów wiejących z zachodu na wschód, który oddziela mroźne powietrze nad Arktyką od cieplejszego powietrza na południu.

Ilustracja wiru polarnego (źródło: NOAA/climate.gov) Ilustracja wiru polarnego (źródło: NOAA/climate.gov)

Wir polarny odpowiada za cyrkulację zimową. Jeśli jest silny, wówczas masy chłodnego powietrza utrzymywane są w ryzach, to zaś oznacza relatywnie ciepłą, spokojną zimę. Cyrkulacja może jednak zostać zaburzona przez tzw. nagłe ocieplenie stratosferyczne. Chodzi o zjawisko, za sprawą którego w ciągu zaledwie kilku dni temperatura w stratosferze, czyli na wysokości 10-50 km, może wzrosnąć o 20-50 stopni Celsjusza. Takie wahania osłabiają prądy strumieniowe, a w konsekwencji zimne powietrze znad Arktyki rozpoczyna ucieczkę na południe. Często dociera do średnich szerokości geograficznych - do Europy, Ameryki Północnej i Azji. Mówimy wówczas o osłabieniu bądź przerwaniu/pęknięciu wiru polarnego. Taki scenariusz oznacza nadejście arktycznego podmuchu, czyli fali mrozów, której nierzadko towarzyszą obfite opady śniegu.

Przekrój wiru polarnego (źródło: severe-weather.eu) Przekrój wiru polarnego (źródło: severe-weather.eu)

To właśnie ocieplenie stratosferyczne i rozpad wiru polarnego, do których wielokrotnie dochodziło tej zimy, odpowiadały za historyczną burzę zimową w USA, która dotarła nawet do Teksasu i na Florydę - podczas niej temperatura odczuwalna na północy USA i w wielu regionach Kanady sięgała -50 stopni Celsjusza - a także za śnieżyce i siarczyste mrozy w Polsce, sięgające ponad -20 stopni Celsjusza (lokalnie temperatura odczuwalna przekraczała -30 stopni).

Ilustracja przerwanego wiru polarnego (źródło: NOAA) Ilustracja przerwanego wiru polarnego (źródło: NOAA)

W marcu powrót zimy

Wiele wskazuje na to, że ten scenariusz powtórzy się w najbliższych tygodniach. Mimo wyraźnego ocieplenia i odwilży, mówienie o wiośnie jest jeszcze przedwczesne - wynika z obliczeń europejskiego modelu meteorologicznego ECMWF oraz amerykańskiego modelu GFS.

Brytyjski meteorolog James Peacock zauważył, że około 4 marca dojdzie do rozpadu stratosferycznego wiru polarnego. Zjawisko to utrzyma się przez około tydzień, a jego natężenie będzie stopiowo wzrastać. Nie ma jeszcze 100 proc. pewności, czy przekroczony zostanie "próg gwałtownego ocieplenia stratosferycznego", jednakże prognoza sugeruje, iż "tegoroczna wiosna może być kapryśna" - wskazał ekspert w mediach społecznościowych.

Kolejny meteorolog, Ryan Maue z USA, zwrócił z kolei uwagę na falę zimna, która w najbliższych dniach rozciągnie się od Grenlandii do Stanów Zjednoczonych. "Jest to podręcznikowy przykład bomby cyklonowej" - napisał na X, dodając, że sytuacja jest rozwojowa.

Maue określił zimny basen wiru polarnego w rejonie Grenlandii "ostatecznym bossem", co można interpretować jako ostatni tak silny mroźny akcent tej zimy. Dodał, że arktyczny front za tydzień będzie zmierzał w kierunku Alaski, po czym skieruje się na południowy wschód, a 6 marca uderzy na Środkowym Zachodzie USA, przede wszystkim w rejonie Wielkich Jezior, a także na północno-wschodnich krańcach USA.

Uderzenie zimna w Europie. "Nie chowajcie ubrań zimowych"

Bardzo prawdopodobne, że zimne masy powietrza w marcu zawędrują również do Europy. Modele ECMWF i GFS już pokazują falę mrozów i opadów śniegu, która uderzy w Polskę. 10 marca termometry mogą lokalnie na wschodzie kraju wskazać nawet -12 stopni Celsjusza. Meteorolodzy prognozują też gwałtowny przyrost pokrywy śnieżnej.

Prognoza temperatury dla Polski na 10 lutego (ECMWF) Prognoza temperatury dla Polski na 10 lutego (ECMWF)

Przez rozpad wiru polarnego fala zimna może się utrzymać w Polsce też w drugiej połowie marca. "Mimo wysokich temperatur w tym tygodniu, jeszcze nie chowajcie ubrań zimowych. W marcu zima da o sobie znać" - przestrzega brytyjski meteorolog, Nick Finnis.

Czytaj także:

Źródła: ECMWF/GFS/PolskieRadio24.pl/łl

Polecane

Wróć do strony głównej