Nowy podatek 12% "to nie projekt rządu". Domański wyjaśnił, co czeka nasze portfele
"To propozycja Lewicy" - tak minister finansów i gospodarki Andrzej Domański skomentował projekt wprowadzenia podatku "tłuszczowego" i zdrowotnego, które miałyby finansować system ochrony zdrowia. Przy okazji rozwiał spekulacje dotyczące wprowadzenia kryterium dochodowego do programu 800 plus.
2026-02-25, 11:46
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Lewica proponuje zastąpienie składki zdrowotnej podatkiem zdrowotnym w wysokości 12%. Na ochronę zdrowia miałby także iść środki z podatku "tłuszczowego" oraz z akcyzy na alkohol
- Minister finansów Andrzej Domański powiedział, że projekt likwidacji składki zdrowotnej i zastąpienia jej podatkiem nie jest projektem rządowym. Rząd nie ma w planach takich zmian
- Szef resortu finansów zapewnił również, że rząd nie pracuje nad wprowadzeniem kryterium dochodowego w 800 plus czy podwyższeniem wieku emerytalnego do 67. roku życia
Podatek zdrowotny to nie projekt rządu
Szef Ministerstwa Finansów wystąpił we wtorek 25 lutego rano w Polsat News. W trakcie wywiadu poinformował, że odbyło się jego spotkanie z klubem Lewicy oraz minister zdrowia Jolantą Sobierańską-Grendą, podczas którego omówiono sytuację systemu ochrony zdrowia i propozycje zmian w jego finansowaniu.
Andrzej Domański ujawnił, że pojawiła się propozycja Lewicy zakładająca wprowadzenie podatku zdrowotnego zamiast składki zdrowotnej – miałby on wynosić 12 proc. Kwota wolna od podatku wynosiłaby 30 tys. zł (jak przy podatku dochodowym), a środki na leczenie mają pochodzić także z podatku "tłuszczowego" i akcyzy na alkohol.
- To jest propozycja, idea Lewicy. To nie jest propozycja rządowa ani Ministerstwa Finansów czy Ministerstwa Zdrowia – podkreślił Domański. Dodał, że rolą resortu finansów jest prowadzenie otwartego dialogu z koalicjantami, jednak obecnie nie ma rządowych planów wdrażania podatku zdrowotnego w wysokości 12%.
Domański odniósł się również do raportu Komisji Europejskiej, w którym wskazano, że w przypadku braku ograniczenia długu i deficytu, Polsce mógłby grozić "scenariusz grecki". Minister ocenił, że wariant ten jest "skrajnie nierealistyczny", a w samym dokumencie opisano warunki, które musiałyby się zmaterializować, by do niego doszło.
Podkreślił też, że ubiegłoroczny deficyt budżetowy był niższy od maksymalnego zapisanego w ustawie budżetowej. Udało się to, między innymi, dzięki dobrej sytuacji na rynku pracy i wyższym wpływom ze składek oraz podatków.
- Wzrost gospodarczy przyspiesza, a rosnące dochody z VAT krok po kroku stabilizują finanse publiczne - powiedział Domański.
Składka vs podatek
Dlaczego zmiana nomenklatury to prawdziwa systemowa rewolucja?
Składka
Pieniądze "znaczone", celowe.
W teorii ekonomii składka jest przypisana do konkretnego celu. Wpłacasz ją na NFZ i te środki idą bezpośrednio (i wyłącznie) na Twoje leczenie oraz utrzymanie systemu opieki zdrowotnej.
Podatek
Pieniądze do "wspólnego worka".
Podatek nie jest przypisany do jednej usługi. Trafia do budżetu państwa, z którego rząd finansuje wszystko: od dróg, przez obronność, aż po oświatę i zdrowie.
Propozycja: 12% podatku zdrowotnego
To pomysł lewicy na gigantyczne uproszczenie, ale z wyraźnym skutkiem finansowym.
Zlikwidowanie skomplikowanego systemu odliczeń i wielu różnych podstaw wymiaru.
Solidaryzm społeczny
Idea stojąca za zmianą modelu finansowania.
To fundament wielu państw skandynawskich: bogatsi biorą na siebie większy ciężar utrzymania usług publicznych, aby dostęp do leczenia był równy dla wszystkich, niezależnie od portfela.
Rząd nie planuje zmian w 800 plus. Bezpieczeństwo priorytetem
Minister przyznał jednak, że tempo zadłużania wiąże się z wysokimi wydatkami na obronność, sięgającymi niemal 5% PKB. Jak zaznaczył Domański, rocznie na modernizację armii przeznaczane jest ok. 200 mld zł, a bezpieczeństwo pozostaje priorytetem rządu.
Pytany o rekomendacje Komisji Europejskiej, która zasugerowała wprowadzenie kryterium dochodowego do programu 800 plus, ograniczenie ulg prorodzinnych czy podniesienie wieku emerytalnego do 67 lat, Domański zapewnił, że żadne z tych działań nie jest planowane przez rząd.
Trybunał Stanu dla szefa NBP - Domański podtrzymuje pomysł
Szef resortu finansów odniósł się także do swojego spotkania z prezesem Narodowego Banku Polskiego Adamem Glapińskim, które odbyło się kilka miesięcy temu. Jak wskazał Andrzej Domański, rozmowy dotyczyły gospodarki, inflacji i stabilności systemu finansowego. Dodał, że kontakty ministra finansów z prezesem banku centralnego są naturalnym elementem dbania o stabilność makroekonomiczną kraju.
Domański zapewnił przy tym również, że Koalicja Obywatelska nie zrezygnowała z planów postawienia prezesa NBP przed Trybunałem Stanu.
- Z niczego KO się nie wycofuje - powiedział.
Niedawno media podawały, że polski rząd po cichu zrezygnował z planów postawienia prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu z powodu obaw, że batalia prawna może zachwiać zaufaniem zagranicznych inwestorów do polskich obligacji. Co mogłoby skutkować koniecznością podniesienia ich oprocentowania (czyli podwyższenia kosztów obsługi długu państwa).
Wstępny wniosek o postawienie prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu grupa posłów rządzącej koalicji złożyła w Sejmie w marcu 2024 r. We wniosku zarzuca się prezesowi NBP naruszenie konstytucji i ustaw, m.in. poprzez pośrednie finansowanie deficytu budżetowego w ramach skupu aktywów w latach 2020-2021, prowadzenie tego skupu bez "należytego upoważnienia" od Rady Polityki Pieniężnej, czy poprzez uchybienie nakazowi apolityczności prezesa NBP.
NBP uznaje zarzuty za całkowicie bezpodstawne i uważa, że całe postępowanie może sparaliżować prace banku centralnego.
Domański zdementował także medialne doniesienia ze środy, by odejście dyrektor generalnej MF Marty Niżałowskiej-Pactwy miało związek z wdrożeniem Krajowego Systemu e-Faktur. Zdaniem ministra, zakończenie współpracy wynikało z jej planów zawodowych.
Czytaj także:
- Podatek tłuszczowy na horyzoncie. Wszystko podrożeje o 5 zł?
- Zmiana waloryzacji emerytur. Nie takie plany miał rząd
- Bezrobocie znowu wzrosło. Jest powód do niepokoju?
Źródło: PAP/Polsat News/Andrzej Mandel