Nawrocki vs. KRS. Żakowski: ktoś będzie musiał kopnąć w stolik
Koalicja rządząca obawia się, że Karol Nawrocki nadal będzie blokował decyzje Ministerstwa Sprawiedliwości w sprawie wyboru sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa. - Mamy do czynienia z sytuacją, w której w pewnym momencie ktoś będzie musiał kopnąć w stolik i powiedzieć, że tak dalej być nie może, musimy usunąć prezydenta albo usunąć rząd - tłumaczył w Polskim Radiu 24 Jacek Żakowski.
2026-02-25, 22:30
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Prezesi sądów apelacyjnych oczekują zadeklarowania przez parlament, że zaakceptuje on rekomendacje sędziów przy wyborze członków KRS
- Rząd w sposób pozaustawowy chce odpowiedzieć na weto Nawrockiego
- Zdaniem Żakowskiego prezydent nie będzie chciał nominować wybranych w ten sposób członków Rady
Karol Nawrocki odrzucił projekt ustawy o KRS, która przewidywała, że jej członków wybiorą sami sędziowie. Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało, że będzie dążyć do "obejścia" prezydenckiego weta i zarekomendowało, aby wybór był dokonany przez środowisko sędziowskie, a następnie oficjalnie zaakceptowany w Sejmie. To miałoby zagwarantować, że decyzja zostanie podjęta z wyłączeniem jakiejkolwiek politycznej ingerencji.
Takie rozwiązanie jest krytykowane przez przedstawicieli prawej strony sceny politycznej, a także przez Pałac Prezydencki. Koalicja rządząca niepokoi się, że autonomiczne postanowienie sędziów zostanie odrzucone przez Karola Nawrockiego, który może odmówić nominacji nowo wybranych członków Rady.
Posłuchaj
Jaki plan ma prezydent?
Gość Polskiego Radia 24 ocenił, że obie strony tego sporu grają o pełną stawkę, co go niepokoi. - Prezydent myśli o tym, że zawetował propozycję ministra Żurka, a teraz czeka, aż Sejm wybierze wskazanych przez sędziów członków Krajowej Rady Sądownictwa. Potem powie, że dobrana w ten sposób KRS jest wybrana niezgodnie z ustawą, w związku z tym on tej decyzji nie uznaje i nie będzie powoływał sędziów wskazanych przez tak wybraną Radę. W ten sposób dewastuje przez kolejne kilkanaście miesięcy wymiar sprawiedliwości, bo sędziowie odchodzą, a nowi nie przychodzą na ich miejsce - tłumaczył.
Żakowski dodał, że sytuacja odblokowałaby się dopiero, gdyby władzę przejęła aktualna opozycja. - Jeżeli nie, to impas będzie trwał i tu jest pytanie zasadnicze, jak długo on może trwać? Czy on może utrzymywać się do końca kadencji prezydenta Nawrockiego, czy jeszcze dłużej? Co się w ogóle stanie z sądami, kiedy one opustoszeją, bo zabraknie sędziów? - zastanawiał się.
Publicysta podkreślił, że w pewnym momencie w tej sprawie będzie musiał nastąpić jakiś istotny przewrót i może on dotyczyć usunięcia Nawrockiego z fotela prezydenta lub zmiany rządu. - Będziemy mieli powrót do tego, co się stało w dwudziestoleciu międzywojennym i to jest moja bardzo poważna obawa, bo nie widzę właściwie żadnego dobrego wyjścia z tej sytuacji - podsumował.
- Afera Pegasusa. Kwiatkowski: mieliśmy do czynienia z bardzo ważną informacją
- Afera korupcyjna. Prezydent Częstochowy usłyszał zarzuty
- Wiemy, któremu politykowi Polacy ufają najbardziej. Nowy sondaż
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Paweł Wojewódka
Opracowanie: Dominika Główka