Protesty w Bejrucie. "Razem jako państwo, armia i ruch oporu"

Setki ludzi protestują w stolicy Libanu Bejrucie, by wyrazić swoją niezgodę na negocjacje z Izraelem prowadzone przez libański rząd. Wielu protestujących trzyma żółte flagi Hezbollahu i zielone - stowarzyszonego z nim Ruchu Amal.

2026-04-10, 22:08

Protesty w Bejrucie. "Razem jako państwo, armia i ruch oporu"
Protest w Bejrucie. Foto: Reuters

"Razem jako państwo, armia i ruch oporu"

Należąca do Hezbollahu telewizja Al Manar wyemitowała przemówienie lidera organizacji Naima Kassema wzywające władze Libanu, by zaprzestały - jak mówił - "bezwarunkowych ustępstw" wobec Izraela. Szef Hezbollahu zapowiedział dalszą walkę.

"Razem jako państwo, armia i ruch oporu będziemy bronić naszego kraju, przywrócimy mu suwerenność i wypędzimy okupanta" - oświadczył Kassem, nawiązując do trójstronnego podejścia promowanego od lat przez Hezbollah. Podejście to jest odrzucane przez władze Libanu, które chcą mieć monopol na broń. Plan rozbrojenia Hezbollahu nie został jednak jak dotąd zrealizowany, a słaba libańska armia wciąż nie jest w stanie być konkurencją militarną dla wspieranego przez Iran Hezbollahu.

Liban w ogniu walk między Izraelem a Hezbollahem

Naim Kassem wyjątkowo nie wygłosił swojego przemówienia osobiście. Przeczytał je prezenter telewizyjny, prawdopodobnie ze względów bezpieczeństwa. W środowych atakach zginął sekretarz lidera Hezbollahu i jego bratanek, a władze Izraela mówią wprost: zabicie Kassema jest jednym z ich głównych celów.

Na południu Libanu trwają walki między Hezbollahem a armią izraelską, po tym jak Izrael nie zgodził się, by Liban objęty był zawieszeniem broni. Protestuje przeciwko temu także Iran, który od zaprzestania walk w Libanie uzależnia rozpoczęcie negocjacji pokojowych z USA w Islamabadzie.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/Milena Rachid Chehab

Polecane

Wróć do strony głównej