Rzeka Wkra wystąpiła z koryta. "Sytuacja została opanowana"

- Nie trzeba było ewakuować mieszkańców, co również zostało podkreślone. Także sytuacja jest już uspokojona i stabilna - powiedział w piątek w Polskim Radiu 24 Tomasz Szymański, odnosząc się do kryzysowej sytuacji na rzece Wkrze, która zalała ponad 20 posesji.

2026-02-27, 08:50

Rzeka Wkra wystąpiła z koryta. "Sytuacja została opanowana"
Tomasz Szymański gościem Polskiego Radia 24. Foto: Polskie Radio 24

Posłuchaj

Tomasz Szymański w "24 Pytania"/27.02.2026 r./Polskie Radio 24
+
Dodaj do playlisty

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • W miejscowości Błędowo (woj. mazowieckie) doszło do spiętrzenia wody na rzece Wkrze. Zalanych jest 24 posesji, na których stoją budynki letniskowe i garaże
  • W piątek rano Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenie I stopnia przed roztopami dla woj. pomorskiego. Aktualne pozostają alerty hydrologiczne I, II i III stopnia dla północno-wschodniej, centralnej i północno-zachodniej części kraju
  • O sytuacji mówił w Polskim Radiu 24 Tomasz Szymański, wiceminister MSWIA

OGLĄDAJ. Tomasz Szymański gościem Sylwii Białek

Sytuacja na Wkrze. Szymański: spokojna i stabilna

- Sytuacja została opanowana ze względu na to, że zjawisko lokalnego podtopienia kilkunastu posesji faktycznie, ze względu na bardzo wąskie koryto rzeki Wkry, zator lodowy, spowodowało po prostu spiętrzenie się wody, zalanie - powiedział w audycji "24 Pytania" Polskiego Radia 24 wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Tomasz Szymański, pytany o wystąpienie rzeki Wkry z koryta, o którym alarmowano w czwartek.


Posłuchaj

Tomasz Szymański w "24 Pytania"/27.02.2026 r./Polskie Radio 24 16:25
+
Dodaj do playlisty

 

Przypomnijmy, że z powodu zatoru lodowego Wkra wystąpiła z koryta w powiecie nowodworskim. W wyniku topnienia śniegu i lodu spływająca woda spowodowała przekroczenie stanów alarmowych na rzece, podtopione są 24 posesje. - Ale tak naprawdę to szybka reakcja zarówno Państwowej Straży Pożarnej, jak i ochotników ze straży pożarnej - za co serdecznie dziękuję - pozwoliła uniknąć jakiejkolwiek wystąpienia działań kryzysowych. Nie trzeba było ewakuować mieszkańców, co również zostało podkreślone. Także sytuacja jest już uspokojona i stabilna - zapewniał Szymański.

- To były faktycznie domki letniskowe, bo taki tam jest charakter zabudowy - wyjaśniał Szymański, odnosząc się do zalanych lokali. - Oczywiście całoroczne obiekty to tylko były lekko podlane piwnice, czyli te pomieszczenia poniżej poziomu terenu, ale naprawdę nic takiego się nie wydarzyło - dodał. Stwierdził też, że powyższa sytuacja świadczy o tym, iż "musimy się znowu zacząć przyzwyczajać do zim, które kiedyś miały miejsce". - A zawsze marzec, kwiecień to lody puszczały, koryta, zwiększały się zatory - mówił. Wspomniał też o tym, że w Polsce wykorzystuje się lodołamacze. - My po kilkudziesięciu latach również możemy na Odrze czy też na Wiśle, w okolicach szczególnie województwa kujawsko pomorskiego, zobaczyć czynne lodołamacze, które kruszą lód. Ponieważ ze względu na nasze warunki pogodowe i wodne, woda się spiętrzała i mogły właśnie tego typu lokalne zjawiska się zdarzać - kontynuował.

Sztab kryzysowy w piątek. "Cały czas robimy odprawy"

Szymański nawiązał również do faktu, że w piątek zbiera się sztab kryzysowy. - Oczywiście to nie jest tak, że akurat w związku z tymi wydarzeniami na rzece Wkrze. My mamy kontakt z wojewodami. W Rządowym Centrum Bezpieczeństwa praktycznie cały czas robimy odprawy. Wojewodowie monitorują non stop, codziennie. Ja sam otrzymuję takie informacje na temat sytuacji pogodowej oraz lokalnych zjawisk, które mogą występować, i sytuacja jest pod kontrolą - zaznaczył.

Rozmówca Polskiego Radia 24 mówił też o aktualnie obowiązujących ostrzeżeniach. - Jeśli chodzi o sytuację hydrologiczną, to ostrzeżenia są dla województwa pomorskiego - oznajmił. Nawiązał również do faktu, że zbliża się ciepły weekend. - W ubiegłym tygodniu dwucyfrowo na minusie, w tym tygodniu dwucyfrowo na plusie. I faktycznie, te hałdy śniegu, które zalegają, - które również były wywożone z miast -  w obrębie koryt rzek mogą powodować spiętrzanie się koryt - stwierdził. Dodał, że "tego typu zjawiska są nieuniknione" i nie jest to "nic nadzwyczajnego".

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Sylwia Białek
Opracowanie: Joanna Zaremba

Polecane

Wróć do strony głównej