Olimpijczycy wciąż bez pieniędzy, a Piesiewicz dostał podwyżkę. Tyle będzie zarabiał
Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz otrzymał podwyżkę wynagrodzenia. Z nieoficjalnych ustaleń "Przeglądu Sportowego Onet" wynika, że jego pensja wzrosła do ponad 58 tysięcy złotych brutto. Jednocześnie PKOl ma problemy z wypłatą nagród dla medalistów igrzysk z powodu utraty sponsora.
2026-02-27, 11:22
- To będzie kluczowe dla Igi Świątek. "Inaczej nie będzie szła do przodu"
- Magdalena Fręch z awansem do ćwierćfinału. Polka potwierdza formę
Radosław Piesiewicz z podwyżką. Szokujące doniesienia o pensji prezesa PKOl
Radosław Piesiewicz otrzymał podwyżkę wynagrodzenia, mimo że Polski Komitet Olimpijski mierzy się z problemami finansowymi po wycofaniu się Grupy Polsat Plus. Z informacji przekazanych przez "Przegląd Sportowy Onet" wynika, że prezes PKOl będzie zarabiał równowartość sześciu i pół średnich krajowych brutto. Oznacza to, że jego miesięczna pensja wzrosła do poziomu 58,5 tysiąca złotych brutto. Medaliści zimowych igrzysk wciąż czekają na wypłatę nagród.
Do głosowania nad zmianą wynagrodzenia doszło tuż po zakończeniu zimowych igrzysk w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo podczas spotkania prezydium PKOl. Wniosek o podwyżkę dla prezesa zgłosił skarbnik komitetu Grzegorz Kotowicz. Punkt ten nie znajdował się we wcześniejszej agendzie obrad. Propozycja wywołała poruszenie wśród zgromadzonych, którzy wyrazili obawy o sytuację finansową związku.
Skarbnik komitetu odniósł się do tych wątpliwości podczas spotkania. — Tak, sytuacja jest dobra. A w razie czego można przecież w przyszłości tę pensję obniżyć — odpowiedział Grzegorz Kotowicz, cytowany przez "Przegląd Sportowy Onet". Radosław Piesiewicz, który przed wyborami deklarował rezygnację z pensji, jest pierwszym prezesem w historii PKOl pobierającym wynagrodzenie.
Medaliści czekają na pieniądze. PKOl traci kluczowego sponsora
Dopiero po przegłosowaniu podwyżki zarząd przekazał informację o wypowiedzeniu umowy sponsorskiej przez Grupę Polsat Plus. Współpraca zakończy się z końcem marca, co oznacza dla PKOl utratę kilku milionów złotych. Radosław Piesiewicz w wywiadzie dla stacji "wPolsce24" odniósł się do kwestii wypłat dla sportowców. Związek ma do przekazania polskim medalistom ponad dwa miliony złotych oraz nagrody w formie tokenów.
— Są sponsorzy, którzy są odpowiedzialni i chcą pracować, pomagać polskim sportowcom. My chcieliśmy zapewnić warunki finansowe, jeżeli chodzi o nagrody dla naszych sportowców i mam nadzieję, że ten sponsor, który wypowiedział nam umowę, po prostu przeleje środki, bo to są środki na nagrody zabudżetowane — powiedział Radosław Piesiewicz. Opóźnienia w wypłacaniu premii miały już miejsce w PKOl po letnich igrzyskach w Paryżu, kiedy to zawodnicy czekali na przelewy przez pół roku.
Źródło: PolskieRadio24.pl/mg