Iran potwierdza: Chamenei nie żyje
Irańskie państwowe media potwierdziły śmierć ajatollaha Alego Chamenei, duchowego przywódcy kraju. Zginęli też członkowie jego rodziny. W bliskowschodnim państwie ogłoszono 40-dniową żałobę.
2026-03-01, 06:49
ZOBACZ: Wojna na Bliskim Wschodzie. USA i Izrael atakują Iran [RELACJA NA ŻYWO]
Ajatollah Ali Chamenei nie żyje. "Straciliśmy wielkiego przywódcę"
Prezenter państwowej irańskiej telewizji odczytał oświadczenie Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, potwierdzające śmierć Chameneia. W komunikacie napisano, że jego "męczeństwo" stanie się początkiem "powstania w walce przeciwko prześladowcom". W oświadczeniu nie ma informacji o następcy ajatollaha ani szczegółów dotyczących jego śmierci, natomiast obwiniono za nią USA i Izrael - zauważa stacja BBC.
"Straciliśmy wielkiego przywódcę i opłakujemy go. Przywódcę, który był niezwykły pod względem czystości ducha, siły wiary, zaradności, odwagi w obliczu arogancji oraz dżihadu na ścieżce Boga" - oświadczył z kolei Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej.
Trump: zginął Chamenei, jeden z najgorszych ludzi
Wcześniej, w sobotę wieczorem, informację o śmierci najwyższego przywódcy Iranu przekazał prezydent USA Donald Trump. "Nie udało mu się uniknąć działań naszego wywiadu i zaawansowanych systemów śledzących" - napisał w serwisie Truth Social. Nazwał Chameneia "jednym z najgorszych ludzi w historii". Po ogłoszeniu śmierci duchowego przywódcy na ulicach Teheranu i innych irańskich miast pojawiły się grupy świętujących osób - podała agencja Reuters.
Poza ajatollahem zginęło czterech członków jego rodziny: córka, wnuk, synowa i zięć. Ponadto irańskie władze sądownicze potwierdziły, że w wyniku ataków USA i Izraela śmierć ponieśli szef Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) Mohammad Pakpur oraz wysoko postawiony doradca ds. bezpieczeństwa, były sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego Ali Szamchani.
Atak na Iran
Operacja pod kryptonimem "Epic Fury" rozpoczęła się w sobotę nad ranem czasu obowiązującego w Polsce. Siły USA i Izraela uderzyły w irańskie obiekty wojskowe, w tym centra dowodzenia Gwardii Rewolucyjnej, wyrzutnie rakiet i dronów oraz systemy obrony powietrznej.
W związku z tą sytuacją zebrała się w trybie nadzwyczajnym Rada Bezpieczeństwa ONZ. Podczas posiedzenia doszło do ostrej wymiany zdań między ambasadorami Stanów Zjednoczonych i Iranu. Sekretarz generalny ONZ António Guterres wezwał do zapobieżenia dalszej eskalacji. Guterres ocenił, że uderzenia naruszyły prawo międzynarodowe i Kartę Narodów Zjednoczonych.
- Netanjahu: atak potrwa tak długo, jak będzie trzeba
- Pierwszy bilans ofiar po atakach na Iran. Zginęło wielu cywilów
Źródła: Polskie Radio/PAP/ms