Adwokat od "trumny na kółkach" skazany. Jest prawomocny wyrok

Łódzki adwokat Paweł K. został prawomocnie skazany na rok i sześć miesięcy więzienia za spowodowanie wypadku, w którym zginęły dwie kobiety. Wyrok ogłosił Sąd Okręgowy w Olsztynie w postępowaniu apelacyjnym, który uznał, że oskarżony nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa ruchu drogowego, na skutek nieuwagi.

2026-03-05, 12:10

Adwokat od "trumny na kółkach" skazany. Jest prawomocny wyrok
Adwokat, który stwierdził, że ofiary wypadku drogowego jechały "trumną na kółkach" został skazany. Foto: KMP Olsztyn

Adwokat mówił o "trumnie na kółkach". Sąd skazał go po apelacji

Olsztyński sąd okręgowy, oprócz kary 1,5 roku więzienia, zakazał Pawłowi K. prowadzenia pojazdów przez cztery lata. Złagodził tym samym wyrok sądu I instancji, który ukarał adwokata dwoma latami więzienia i pięcioletnim zakazem. Czwartkowe orzeczenie zapadło po apelacji, którą w kwietniu ubiegłego roku złożyli zarówno obrońcy, jak i prokuratura oraz  pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych. Obrona wnosiła o uchylenie wyroku sądu I instancji, oskarżyciele chcieli zaostrzenia kary - wymierzenia oskarżonemu pięciu lat więzienia i 10-letniego zakazu prowadzenia pojazdów.

Do wypadku doszło we wrześniu we wrześniu 2021 roku na drodze Barczewo-Jeziorany. Według aktu oskarżenia, Paweł K., kierując Mercedesem naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, przekroczył podwójną linię ciągłą i zjechał na przeciwny pas ruchu. Tym samym doprowadził nieumyślnie do wypadku drogowego - zderzenia z jadącym z przeciwka Audi 80. Kierująca i pasażerka Audi zginęły na miejscu.

Niedługo po wypadku w mediach społecznościowych zamieścił film, w którym powiedział m.in., że "to była konfrontacja bezpiecznego samochodu z trumną na kółkach i między innymi dlatego te kobiety zginęły". Dodawał, że niektórzy są zadowoleni, bo "kupili sobie auto za 3 tys. zł". - A nie lepiej wziąć kredyt? Pożyczyć od kogoś kasę? Poczekać? Uzbierać? I kupić auto bezpieczne? - mówi na nagraniu. Wypowiedź zbulwersowała opinię publiczną. 

Czytaj także: 

Źródła: Polskie Radio/PAP/mbl

Polecane

Wróć do strony głównej