Ryzyko zamachów w USA? Trump: niektórzy ludzie zginą
Donald Trump oświadczył, że istnieje ryzyko zamachów terrorystycznych w USA w związku z wojną z Iranem. Prezydent Stanów Zjednoczonych pytany o tę kwestię w wywiadzie powiedział, że "kiedy idzie się na wojnę, niektórzy ludzie giną".
2026-03-06, 07:18
Jest ryzyko zamachów? Trump: niektórzy ludzie zginą
W wywiadzie dla magazynu "Time" Donald Trump wypowiedział się na temat trwającego konfliktu z Iranem. Stwierdził w nim kolejny raz, że gdyby nie izraelsko-amerykańska operacja, Iran zaatakowałby pierwszy.
Jak wyjaśnił, decyzję o ataku podjął po ostatniej rundzie negocjacji. Wówczas strona irańska zgłosiła chęć kolejnych rozmów w następnym tygodniu. - Kiedy to usłyszałem, powiedziałem: wiesz, oni zamierzają uderzyć pierwsi - mówił. Dodał również, że atak na Iran nastąpił wcześniej niż zakładał.
Prezydent był także pytany o możliwość ewentualnych zamachów terrorystycznych w kraju w ramach odwetu Iranu. Pytany o to, czy Amerykanie mają się czego w tej kwestii obawiać, Trump odparł, że "chyba tak".
- Ale myślę, że oni martwią się o to cały czas. Myślimy o tym cały czas. Czynimy plany na tę ewentualność. Ale tak, wiesz, spodziewamy się pewnych rzeczy. Jak powiedziałem, niektórzy ludzie zginą. Kiedy idzie się na wojnę, niektórzy ludzie giną - powiedział.
Trump chce zmiany reżimu
W wywiadzie poruszona została także kwestia celów wojny. Donald Trump - jak stwierdził - chce w Teheranie zainstalować kogoś przychylnego Stanom Zjednoczonym, aby wyeliminować zagrożenie nuklearne ze strony tego kraju.
- Musimy mieć możliwość rozmawiać z ludźmi rozsądnymi i racjonalnymi. Jedną z rzeczy, o które będę wnosił, jest możliwość współpracy z nimi przy wyborze nowego przywódcy - podkreślił. - Nie chcę tego robić, żeby skończyć z kolejnym Chameneiem. Chcę uczestniczyć w wyborze. Mogą wybrać, ale musimy się upewnić, że będzie to ktoś rozsądny dla Stanów Zjednoczonych - tłumaczył.
Kto obejmie władzę w Iranie?
Od kilku dni pojawiają się doniesienia, że władzę po Alim Chameneim przejmie jego syn - Modżtaba Chamenei. Nie zostało to jednak jak dotąd oficjalnie ogłoszone przez Iran. Z tego typu sukcesją nie zgadza się Donald Trump, który określił syna zabitego najwyższego duchowego przywódcy "przeciętniakiem".
Na razie wciąż nie wyznaczono daty pogrzebu Alego Chameneiego. Na razie jedyne, co wiadomo w tej kwestii, to że ciało ajatollaha spocznie w najświętszym mieście Iranu - Meszhedzie. Pojawiały się informacje o przygotowywanych uroczystościach w Teheranie. Ze względów bezpieczeństwa nie będzie to jednak łatwe. Tym bardziej że według szacunków w pogrzebie Chameneiego udział mogą wziąć miliony osób.
- Jerozolima opustoszała. "Wojenna rzeczywistość, to robi wrażenie"
- Korki, strach i bombardowania. Mieszkańcy uciekają z Bejrutu
Źródła: Polskie Radio/PAP/egz