Ceny paliw w USA idą w górę. Duże problemy dla Trumpa

Ceny paliw w Stanach Zjednoczonych rosną od kilku dni po rozpoczęciu amerykańskich uderzeń na Iran. W ciągu tygodnia średnia cena najtańszej benzyny wzrosła o ponad 10 proc., co zaczyna być odczuwalne dla kierowców i staje się także problemem politycznym dla Trumpa.

Marek Wałkuski

Marek Wałkuski

2026-03-06, 07:18

Ceny paliw w USA idą w górę. Duże problemy dla Trumpa
Ceny paliw w USA rosną po atakach na Iran . Foto: Reuters

Ceny paliw w USA rosną po atakach na Iran

W Stanach Zjednoczonych kolejny dzień z rzędu drożeje paliwo. Obecnie średnia cena galona najtańszej benzyny wynosi ok. 3 dolary i 25 centów, czyli o blisko 30 centów więcej niż przed pierwszymi amerykańskimi uderzeniami na Iran. W przeliczeniu oznacza to ok. 3,50 zł za litr. Choć z europejskiego punktu widzenia nie jest to wysoka kwota, w USA oznacza wzrost o ponad 10 proc. w ciągu zaledwie tygodnia. Dla wielu Amerykanów ma to duże znaczenie, ponieważ w kraju dominują samochody o większym spalaniu, a kierowcy pokonują zazwyczaj znacznie dłuższe dystanse niż w Europie.

Rosnące ceny paliw stają się także wyzwaniem politycznym dla prezydenta Donalda Trumpa. Jeszcze w lutym, podczas orędzia o stanie państwa, chwalił się on wyjątkowo niskimi cenami benzyny. Teraz przyznał, że napięcia związane z konfliktem z Iranem zaczynają wpływać na koszty życia Amerykanów. - Nigdy nie zebrałem więcej komplementów niż za to, co robimy w Iranie. Ludzie mówią, że trzeba było to zrobić. Więc jeśli ceny ropy mają być odrobinę wyższe przez krótki czas - jak tylko to się skończy, ceny ropy spadną do poziomu niższego niż wcześniej - powiedział Trump.

Problemy w rejonie cieśniny Ormuz

Na wzrost cen ropy wpływa przede wszystkim napięta sytuacja w rejonie cieśniny Ormuz, przez którą transportowana jest znaczna część światowych dostaw surowca. Prezydent USA zapowiedział, że amerykańska marynarka wojenna rozpocznie eskortowanie tankowców przepływających przez ten strategiczny szlak. Waszyngton chce również zapewnić statkom handlowym specjalne ubezpieczenie od ryzyka.

Eksperci podchodzą jednak do tych zapowiedzi z ostrożnością. Ich zdaniem sama decyzja o eskortowaniu tankowców nie wystarczy, aby szybko przywrócić normalny ruch w cieśninie. Część firm ubezpieczeniowych wciąż ogranicza zakres ochrony, a niektórzy armatorzy zdecydowali się czasowo wstrzymać rejsy przez ten region.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/Marek Wałkuski/tw

Polecane

Wróć do strony głównej