Antarktyczny lodowiec "krwawi" od ponad 100 lat. Naukowcy w końcu odkryli dlaczego

Z lodowca na Antarktydzie od ponad wieku wypływa tajemnicza, krwistoczerwona woda. Naukowcy w końcu odkryli, co wywołuje to niezwykłe zjawisko.

2026-03-07, 19:00

Antarktyczny lodowiec "krwawi" od ponad 100 lat. Naukowcy w końcu odkryli dlaczego
Krwawy wodospad na Antarktydzie. Foto: Screen X

Krwawy wodospad Antarktydy

Na wschodniej Antarktydzie znajduje się lodowiec Taylor Glacier, który od ponad stu lat zaskakuje naukowców niezwykłym zjawiskiem. Z jego podstawy co pewien czas wypływa czerwony płyn przypominający krew, który barwi okoliczny lód. Fenomen został po raz pierwszy zauważony w 1911 roku i od tego czasu miejsce to znane jest jako "Blood Falls" - Krwawe Wodospady.

Naukowcy już wcześniej ustalili podstawowy mechanizm powstawania czerwonej barwy. Pod lodowcem znajduje się bardzo stare, silnie zasolone jezioro wypełnione solanką bogatą w żelazo. Gdy ta woda wydostaje się na powierzchnię i styka z powietrzem, żelazo reaguje z tlenem i w ciągu kilku minut przybiera rdzawoczerwony kolor.

Przez długi czas zagadką pozostawało jednak to, co właściwie uruchamia nagłe wyrzuty solanki. Nowe badanie opublikowane w czasopiśmie "Antarctic Science" po raz pierwszy uchwyciło całe zjawisko w trakcie jego trwania i pozwoliło wyjaśnić mechanizm stojący za tym procesem.

Dlaczego lodowiec "krwawi"? Naukowcy odkryli zagadkę

Przełomowe odkrycie było w dużej mierze efektem szczęśliwego zbiegu okoliczności. We wrześniu 2018 roku na powierzchni lodowca działał nadajnik GPS, kamera skierowana na Blood Falls oraz czujnik temperatury w pobliskim jeziorze Lake Bonney. Wszystkie trzy urządzenia niemal jednocześnie zarejestrowały nietypowe zdarzenia.

GPS pokazał, że powierzchnia lodowca nagle się obniżyła i zwolniła, kamera uchwyciła świeży wypływ czerwonej wody, a czujnik w jeziorze zanotował spadek temperatury na głębokości, gdzie zwykle gromadzi się solanka.

Zespół badaczy pod kierownictwem geologa Petera T. Dorana z Louisiana State University połączył te dane i zaproponował wyjaśnienie. Według naukowców ciężar lodowca powoduje gromadzenie się pod nim zasolonej wody pod coraz większym ciśnieniem. Z czasem ruch lodu wypycha solankę w kierunku pęknięć w lodzie, skąd wydostaje się ona w postaci pulsujących wypływów.

Część tej wody trafia na powierzchnię w Blood Falls, a część powoli przesącza się do jeziora. Gdy solanka wypływa, zmniejsza się ciśnienie podtrzymujące lód od spodu. W efekcie lodowiec lekko opada i porusza się wolniej - podobnie jak poduszka, z której uchodzi powietrze.

Wcześniejsze próby wyjaśnienia zjawiska

Naukowcy próbowali już wcześniej wyjaśnić tajemnicę Blood Falls. W 2017 roku badanie prowadzone przez Jessicę Badgeley z Colorado College wykorzystało radar do zmapowania kanałów w lodowcu, którymi przemieszcza się solanka. Odkrycie było ważne, ponieważ pokazało, że płynna woda może istnieć nawet w ekstremalnie zimnym lodzie - rdzeń lodowca ma temperaturę około -18 stopni Celsjusza.

Sól obniża temperaturę zamarzania wody, dzięki czemu może ona pozostawać w stanie ciekłym. Dodatkowo ciepło wydzielane podczas zamarzania na krawędziach kanałów ogrzewa otaczający lód, co pomaga naturalnie utrzymać je w lodowcu.

Kolejny krok w zrozumieniu zjawiska przyniosło badanie z 2023 roku przeprowadzone przez naukowców z Johns Hopkins University. Ustalili oni, że charakterystyczny czerwony kolor nie pochodzi z typowych minerałów żelaza, lecz z mikroskopijnych nanosfer bogatych w żelazo. Nie były one wcześniej wykrywane, ponieważ nie mają struktury krystalicznej.

Nowe badanie łączy te wcześniejsze odkrycia i pokazuje, jak ruch lodowca, ciśnienie pod lodem i właściwości solanki razem tworzą jedno z najbardziej niezwykłych zjawisk na Antarktydzie.

Czytaj także:

Źródło: yahoo.com/KZ

Polecane

Wróć do strony głównej