Odporność państwa -
2026-03-08, 02:07
Jak pan to ocenia?
OIbserwujwąc wopjne na Ukraine, analizując jej przebieg można wyciągnąć kilka zasadniczych wniosków,
1) Mamy do czynienia z czymś, co si eokreślarewolucją w sztuce wojennej. wojna inaczej jest prowadzona p-rzy użyciu innych srokdów./ Ona ma też w związku z tym charakter wojny która przesuwa punkt ciężkości konfliktu na sferę którą zwykliśmy określać mianem sfery cywiolnej. czyli przeciwnej w ramach asymetrycznej logiki działania, szukając naszych słabych punkó, czy słabych puntków zaatakowanej strony, koncentruje w coraz wiekszym stopniu swoją uwagę na obszarze cywilmnym, czyli nie styuacja na froncie - ona ma duże znaczenie dla zdolnmości do opbrony ale równeiż sytuacja n a tzw. tyłach zaczyna sie lioczyc w tym ogólnytm rachunku zdolności do utryzm,ania obrony i wydolności pańśtwa.
czyli po pierwsze, ewolucja współczesnej wojny opznacza, że w wioekszym stopniu bedzie narażona ludnośc cywilna na zamierzone celowe i rozmaitego rodzaju formy presji i ataki ze strony przeciwnika.
Po drugie, to oczywiscie zawsze tak było, a teraz jeszce ulega to wzmocnieniu - atakowany jest system odpornościowy państwa. Chodzi o to żęby zniechęcic do kontynuowania wojny, obezwłądnić, pozbawić zasobów, pozbawić neizbędnej determinacji.
Chocuiażby ataki na elektrownie...
natym włąsenie polega atakowanie tyłów, systemu opdpornościowego i wydolnopściowefgo państwa. W związku z tym juz nei wystarcyz dysponowanie odpoiwiednim co do wielkosci ptoencjałem wojskowym i odpowiednim wyszkoleniem sił bezpoiśrednio wojskowych, teraz trzeba myslec o systemie obrony powszechnej czyli ten system obrony powszechnej siłą rzeczy musi równeż oznaczać przygotowanie społeczezństwa do funkcjonowania w sytujaji zagrożeni ai sytuacji wojny.
W Poslce ten system REALNIE istnieje? CZY Jest tworzonyh od podstaw?
W Polsce system p brony powszechnej nie istnieje/ Mamy ustawę o ochronie ludności i obronie cywilnej,. która buduje piuerwsze elemnty tego systemu, ale to jest system który wymaga i czasu i nakładów, i możemy co najwy zej powiedzieć, ze jestesmy we wstępnej faize/ Podam przykład, który jest dość wymowny: w Estonii luidzi przeszkodlonych tworzących kadrę instrutkolrów obrony cywilnej - to jest formacja w realiach Estonii umundurowana i nazwijmy ją: paramilitarna - jest 35 tys., czyli to jest z grubsza rezcz biorąc... w Estonii jest 1 300 000 mieszkańców (miloon 300 tys_ to jest łtwo oblicyc, poweidzmy 3 proc. populacji odgrywjących taką rolę/ W Polskich realiach 3 proc. populacji to jest 1 200 000 osób. I my powinnismy, żeby mówić o pierwszym etapie obrony cywilnej, czyli takim zasobie instruktoró, luidzi którzy sa przeszkoleni wyposażeni, wiedza jak sie zachować i moga tez orgnaizować całą resztę społczeństwa w sytuacji zagrozenia my w Poslce powinniśmy mieć takich ludzi przynajmniej 1 300 000 - 1 400 000. i to nie są strażacy ani Wojska o rony TGerytorialnej to jest odrebna służba, odrebna formacja, bo wszystkie te słuzby o których mówie, bedą miały swoje autonomiczne zadania w sytuacji zagrożenia wojennego. One oczywiscie są potrzebne w sytuajci kryzysowej, np kleski naturalnej, to jest jasne, natopmiast w sytuacji zagrozenia straż pożarna, czy to zawodowa, czy to ochotnicza, nie b edzie miałą mozliwosci realizowania zadań, które sa dedykowane do obrony cywilnej.
w tym sensie my dzisiaj koncentrujemy sie wyłącznie na budowaniu, szkoleniu, wyposażeniu służb któe mają swoje znaczenie,ale w sytuajcahc kryzysu czy pewnych katastrfo naturalnych, natomiast zupełnie nei budujemy (jeesteśmy w bardzo wstepnej fazie -w tym roku ma byc budopwany korpus ochrony cywilnej), czyli zaczynamy dopiero, a skala tych zadań jest mniej wiecej tego rodzaju. Ab solutne minimum to jest powiedzmy 1,2-1,3 mln ludzi wyszkolonych, wyposazonych i zoirneotwanych, znających procedury. w PRL-u takich ludzi było ok. 5 mln.nawet sie szaucuje, ze to powinno być ok.10 proc. populacji. czyli w takim modelu docelowym to jest nawet 4 ml;n ludzi/A podstawoe przeszkolenie, jak sovbie radzić w syrtacji kryzysowej - jakie są procedury, na co zwracać uwage, jakei zasoby gromadić, gdzie szukać pomocy - takie podstawowe szkolenie powinni przejśc wszyscy Polacy, i to nie jest kwestia rozesłania broszury, bo to jest dopiero pierwszy i mały krok.
Wiec zwiazku z tym łatwo odpowiedziec na pytanie, w którym moemcjei budopwania odpornisc jestesmy. Jeste śmy w bardezo wstepenj fazie tego dziąłania.
Mówił pan i pisał, że powinnismy wykształcić ruch społeczny który byłby ukierunkowany na obrone cywilną.rola samorządu, czy centalnie scedowane?
Modele sa bardzo różne. Są scentralizowane, takiejak w Estonii, ale też zdecentralizowane. np. Szwecja i Finlandia mają raczej modele zdecentralizowane, gdzie jest duzo organizacji społęcznych, pozarządowe które tego rodzjau aktywnoscią się zajmują/ to niejest tak zejaki model jest receptą na sukces. receptą na sukces jest działanie i aktywnosc i realizowanie pewnego przemyślanego planu. Ja uważam, ze my tego planu w Polsce nie mamy [lead?], robomy to dośc chaotycznie, mamy też ograniczeia budżetowe, np. juz przyznan e na ten rok w ramach środków na obrone cywilną, przyznane samorządom pieniadze w stczniu - w luym zostały znacząco zredukowane, włąsnei ze wzgledu na ograniczenia budżetowe. No tak się nie buduje obromny cywilnej, bo jeśi gminy w stczniu otrzymują informację na temat przyznanych srodków na szkolenia - nota bene tych srodków jest zbyt mało i moim zdaniem one sa źle alokowane - a wlutym dodatowo wykonuje się ruch polegający na obcięciu tych fundusyz, to ni ejst to działani zgodne z planem, z przeyslnym scenariusem działania. Nasze działanie ma charakter dość chaotyczny i związane jest z taką pokazuchą, działamy na pokaz.
Jakoś to będzie...
Może ni etylko, ale zeby pokaząc że coś robimy. A tu nie chodzi o to, by cos robić - w ramach robienia czegokolwiek mozna duzo entuzjazmu i pieniędzy zmarnować.