Tak wyglądał "mecz" Śląsk Wrocław - Wisła Kraków. Kuriozum i absurd
Sobotni mecz 24. kolejki 1. ligi pomiędzy Śląskiem Wrocław a Wisłą Kraków nie doszedł do skutku. Piłkarze gospodarzy wyszli na murawę, ale drużyna gości nie stawiła się na stadionie. Był to zapowiadany protest przeciwko decyzji o niewpuszczeniu kibiców z Krakowa na trybuny.
2026-03-07, 19:28
- Wyniki skoków w Lahti. Kacper Tomasiak w czołówce konkursu
- Semirunnij walczy o medal mistrzostw świata. Kapitalne występy reprezentanta Polski
- Wielki sukces Katarzyny Niewiadomej. Zrobiła to po raz czwarty w karierze
Mecz Śląsk Wrocław - Wisła Kraków odwołany. Kuriozalne sceny na stadionie
Zaplanowany na sobotę na godzinę 17:30 mecz 24. kolejki 1. ligi pomiędzy Śląskiem Wrocław a Wisłą Kraków nie odbył się. Zespół gości nie przyjechał na stadion we Wrocławiu w ramach protestu przeciwko decyzji władz gospodarzy, które odmówiły wpuszczenia zorganizowanej grupy kibiców krakowskiego klubu. Sędzia zawodów odgwizdał oficjalny koniec spotkania po upływie regulaminowych 15 minut oczekiwania na rywali.
Pomimo zapowiedzi bojkotu, Śląsk Wrocław standardowo przygotowywał się do organizacji spotkania. Półtorej godziny przed pierwszym gwizdkiem otworzono bramy stadionu, a na obiekcie pojawiły się służby porządkowe i kibice. Pół godziny przed meczem spiker przedstawił skład tylko jednej drużyny. Piłkarze Śląska odbyli rozgrzewkę, a kilka minut przed godziną 17:30 wyszli na murawę razem z sędziami.
Arbiter Tomasz Kwiatkowski o wyznaczonej porze dał sygnał do rozpoczęcia meczu. Po 10 minutach sędzia ponownie wezwał drużynę gości gwizdkiem i zasygnalizował kolejne pięć minut oczekiwania. O godzinie 17:47 użył gwizdka po raz ostatni i ostatecznie zakończył zawody. Po tej decyzji zawodnicy Śląska podeszli pod sektor swoich kibiców, aby podziękować im za obecność.
Wisła Kraków ukarana walkowerem? Kulesza zapowiada surowe decyzje
Decyzja o bojkocie została oficjalnie ogłoszona przez władze krakowskiego klubu już w czwartek. — Ta decyzja jest nieodwołalna i nienegocjowalna — napisał w oświadczeniu prezes Jarosław Królewski. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, za niestawienie się na spotkaniu Wisła Kraków powinna zostać ukarana walkowerem. Prawdopodobne jest również nałożenie kary finansowej. Konsekwencje regulaminowe mogą spotkać także klub z Wrocławia.
Pierwsze decyzje w tej sprawie zapadną w czwartek, podczas posiedzenia Komisji ds. Rozgrywek PZPN. Wyciągnięcie surowych konsekwencji zapowiedział prezes federacji. — Polski Związek Piłki Nożnej wymaga od wszystkich uczestników rozgrywek przestrzegania obowiązujących regulaminów. Nie ulegnę presji ani szantażowi polegającemu na niestawieniu się na spotkaniu. Nie będę też tolerował nieuzasadnionej odmowy przyjęcia zorganizowanej grupy kibiców gości. Chcę jasno podkreślić: w tej sprawie PZPN mówi jednym głosem — przekazał Cezary Kulesza.
Szef piłkarskiej centrali dodał, że organizacja podejmie radykalne kroki w celu ukrócenia tego typu sytuacji w przyszłości. — Będziemy w tej sprawie nieugięci i sięgniemy po wszelkie dostępne narzędzia, które położą kres temu procederowi — poinformował Kulesza. Obecnie w tabeli 1. ligi Wisła Kraków zajmuje pierwsze miejsce z dorobkiem 49 punktów. Śląsk Wrocław znajduje się na szóstej pozycji, tracąc do lidera 12 punktów.
Źródło: PolskieRadio24.pl/mg