8% VAT na paliwo i niższa akcyza. PiS składa projekt ustawy
Prawo i Sprawiedliwość zapowiada złożenie w Sejmie projektu ustawy, która ma obniżyć podatki na paliwo. - Państwo musi wychodzić naprzeciw oczekiwaniom obywateli, nie może łupić Polaków - przekonuje poseł Przemysław Czarnek.
2026-03-09, 08:04
PiS zapowiada tańsze paliwo. Do Sejmu trafi projekt zmian podatków
Prawo i Sprawiedliwość zapowiada złożenie w Sejmie projektu ustawy przewidującego czasową obniżkę podatku VAT i akcyzy na paliwo. Politycy ugrupowania argumentują, że wojna na Bliskim Wschodzie przełożyła się na wzrost cen ropy naftowej na świecie, a w konsekwencji także na wyższe ceny paliw na polskich stacjach. Zgodnie z propozycją VAT na paliwo miałby zostać obniżony z 23 proc. do 8 proc., a akcyza na paliwo zmniejszona o blisko 10 punktów procentowych.
- Państwo nie może łupić obywatela. Państwo musi wychodzić naprzeciwko oczekiwaniom obywatela, który nie czuje się dziś w państwie bezpiecznie, ponieważ widzi co dzieje się na rynkach światowych i widzi państwo w niemocy, a był przyzwyczajony do innego państwa - do państwa, które utrzymywało za czasów rządów PiS i Daniela Obajtka w Orlenie, paliwo na najniższym poziomie w Europie. Dzisiaj za to Daniel Obajtek jest sądzony, za to stawia mu się zarzuty - przekonywał kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek.
Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak w późniejszym wpisie na platformie X zapowiedział skierowanie w poniedziałek pisma do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, aby projekt był procedowany na najbliższym posiedzeniu, które rozpoczyna się w środę. "Tarcza paliwowa to realna pomoc dla kierowców i ratunek dla gospodarki. Czasowe obniżenie VAT i akcyzy zatrzyma wzrost cen paliw i ustabilizuje rynek. Jeszcze dziś skieruję pismo do marszałka sejmu, by projekt był procedowany już na najbliższym posiedzeniu" - napisał Błaszczak.
Alarm na rynku ropy. Ceny paliw idą mocno w górę
Litr benzyny kosztuje obecnie około 6,50 zł, a cena disela na niektórych stacjach przekroczyła już 7,50 zł. Na światowych rynkach gwałtownie drożeje również ropa naftowa. Jej ceny wzrosły o około 25 proc., osiągając najwyższy poziom od 2022 roku. Kontrakty terminowe na ropę Brent sięgnęły 119,50 dolara za baryłkę.
Analitycy ostrzegają, że w najbliższym czasie możliwe są kolejne silne wzrosty. Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie zwiększa bowiem ryzyko zakłóceń dostaw surowca z rejonu Zatoki Perskiej. Jak wskazał Tony Sycamore, analityk firmy inwestycyjnej IG Group, gwałtowna reakcja rynku wynika z braku widocznego scenariusza zakończenia napięć w regionie.
Dodatkowo część krajów produkujących ropę zaczęła ograniczać wydobycie w obawie przed długotrwałymi zakłóceniami transportu przez cieśninę Ormuz - jeden z kluczowych szlaków światowego handlu surowcami energetycznymi. Irak, Kuwejt i Zjednoczone Emiraty Arabskie zwracają uwagę, że niektóre firmy mają już problemy z magazynowaniem ropy.
- Sprawdziliśmy przemowę Czarnka. 8 z 15 zarzutów uderza w PiS
- Ropa nie przestaje drożeć. Szczerba: są różne konsekwencje wojny
- "OZE, sr-OZE", a na dachu fotowoltaika. Hetman pokazał zdjęcie domu Czarnka
Źródło: Polskie Radio/nł