Atak furii nie pomógł. Mirra Andriejewa nie obroni tytułu w Indian Wells
Ogromne emocje towarzyszyły spotkaniu Mirry Andriejewej z Kateriną Siniakovą w turnieju w Indian Wells. Mecz 3. rundy zakończył się sensacyjną porażką młodej Rosjanki 6:4, 6:7(5), 3:6, ale więcej niż o samym wyniku mówi się o jej skandalicznym zachowaniu na korcie.
2026-03-10, 00:57
- PZPN na tropie afery bukmacherskiej. 5 piłkarzy i tysiące zakładów
- 0,01 sekundy! Finisz maratonu w Los Angeles przejdzie do historii [WIDEO]
- Skandal po meczu Ekstraklasy. Dogrywka Feio i radnego na klubowym korytarzu
Mirra Andriejewa nie obroni tytułu w Indian Wells
18-letnia Andriejewa, która przed rokiem triumfowała w tej imprezie w finale pokonując Arynę Sabalenkę, od początku spotkania przeżywała ogromne emocje. Już na starcie meczu – Czeszka szybko przełamała serwis faworytki i objęła prowadzenie 3:0. Rosjanka reagowała coraz większą frustracją, machała rękami i głośno komentowała nieudane akcje. Mimo tego potrafiła się jednak odbudować.
Z czasem Andriejewa zaczęła grać znacznie lepiej, odrobiła stratę i wygrała cztery gemy z rzędu, co pozwoliło jej sięgnąć po pierwszego seta 6:4. Wydawało się, że przejęła kontrolę nad meczem, ale napięcie na korcie wcale nie malało.
W drugiej odsłonie atmosfera zrobiła się jeszcze bardziej nerwowa. Rosjanka coraz częściej głośno manifestowała radość po udanych akcjach, a rywalka zwracała uwagę sędzi, że przeciwniczka odzywa się między pierwszym a drugim serwisem. W końcówce seta emocje eksplodowały – po przegranym tie-breaku Andriejewa z ogromną siłą roztrzaskała rakietę o kort.
Atak furii Andriejewej!
To jednak nie był koniec jej wybuchów. W decydującej partii młoda tenisistka wdawała się w kolejne dyskusje – zarówno z sędzią, jak i ze swoim sztabem. W pewnym momencie w stronę swojej trenerki Conchity Martínez, krzyczała, że „nie widzi sensu” dalszej walki.
Choć Andriejewa zdołała jeszcze objąć prowadzenie 3:2 w trzecim secie, nerwy coraz bardziej wpływały na jej grę. Siniakova mimo ogromnego zmęczenia wykorzystała chaos po drugiej stronie siatki, przejęła inicjatywę i wygrała cztery z pięciu ostatnich gemów, zamykając mecz wynikiem 6:3 w decydującej partii.
Po ostatniej piłce emocje znów wzięły górę. Czeszka świętowała zwycięstwo ze łzami szczęścia, natomiast Andriejewa nie kryła frustracji. Opuszczając kort wdała się jeszcze w dyskusje z kibicami i gestykulowała w ich stronę, co wywołało sporo kontrowersji.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ah