Co z jajkami na Wielkanoc? Eksperci wyjaśniają
Podczas szybko zbliżających się wiosennych świąt jajka to podstawa - zarówno jako symbol życia, jak i podstawa wielu dań na świątecznych stołach (oraz samodzielne danie w wielu odmianach). Producenci jaj i eksperci rynku zapewniają, że jajek na pewno nie zabraknie, choć tanie nie będą.
2026-03-10, 11:17
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Jaj nie będzie brakować w sklepach przed świętami. Eksperci oceniają też, że ceny są stabilne, choć wysokie
- Hodowcy sukcesywnie odbudowują stada po epidemiach, które je dziesiątkowały. Choć musi to trwać, to Polska ma nadwyżkę w produkcji jaj
- Ceny jaj w hurcie wzrosły w rok z 83,51 zł/100 sztuk do 97,78 zł/100 sztuk za jaja L z chowu ściółkowego. Jaja z chowu klatkowego, od którego odchodzą sieci handlowe, zdrożały z 80,36 zł do 81,63 zł/100 sztuk
Jajek brakować nie będzie
Zbliżające się święta Wielkanocy to czas, gdy Polacy zajadają się jajkami. Stanowią one wtedy zarówno popularne samodzielne danie (w różnych formach, od prostych z majonezem po faszerowane), jak i składnik wielu innych dań. Nic więc dziwnego, że pytanie o jaja to niemal kwestia strategiczna.
Eksperci z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – PIB oraz Krajowej Federacji Hodowców Drobiu i Producentów Jaj oceniają, że ich nie zabraknie. Dodają też, że ich ceny są stabilne, choć wysokie. Przy czym jajka dla przetwórstwa nawet staniały w stosunku do marca zeszłego roku.
Według ostatnich danych resortu rolnictwa na początku marca za tonę jaj dla przetwórstwa w skupie średnio płacono 7 864 zł, czyli o 2,6 proc. mniej niż rok temu, gdy było to 8 058 zł. W tym samym czasie wzrosła cena jaj spożywczych z zakładów pakowania z 83,51 zł na 97,78 zł za sto sztuk wielkości L z chowu ściółkowego i z 80,36 zł do 81,63 zł dla wielkości L z chowu klatkowego.
Jaja są drogie, bo hodowcy wciąż odbudowują stada
Zdaniem dr Doroty Pasińskiej z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – PIB na ceny jaj wpływają koszty energii oraz odbudowa stad niosek zdziesiątkowanych przez grypę ptaków i rzekomy pomór drobiu.
- Hodowcy odbudowują systematycznie stada. Jednak musimy pamiętać, że od momentu, kiedy kura nioska w postaci pisklaka pojawi się w kurniku, do momentu, kiedy zacznie znosić, upływa około 20 tygodni. Na szczęście dla polskiego konsumenta, mamy nadwyżkę produkcji jaj i nic nie wskazuje, żeby w najbliższym czasie groziły nam niedobory podobne do tych z USA, gdy przez pewien czas w sklepach brakowało tego produktu – powiedziała Pasińska.
Podkreśliła ona, że ceny jaj, choć stosunkowo wysokie, utrzymują się na stabilnym poziomie. Przypomniała, że w 2023 roku średnie ceny skupu jaj dla przetwórstwa były jeszcze wyższe niż obecnie.
Ekspertka IERiGŻ-PIB zwróciła też uwagę, że cena 1,50 zł za sztukę jajka na targowisku nie jest obecnie czymś nowym. Dodała jednak, że większość Polaków kupuje jaja w sieciach handlowych, gdzie często są one w promocji i wówczas ceny schodzą nawet poniżej 1 zł. Tu warto też spostrzec, że w wielu sieciach handlowych przed świętami licznie pojawiają się promocje na opakowania po 10 jaj typu 1+1. Mają one przyciągnąć klientów, którzy dzięki temu wydadzą więcej pieniędzy na inne towary.
Co oznaczają cyfry na jajkach?
Poradnik konsumenta: twoja decyzja przy półce ma wpływ na życie zwierząt.
Chów ekologiczny (Eko)
Najwyższy standard. Kury żyją na wolnym wybiegu na świeżym powietrzu i są karmione wyłącznie certyfikowaną paszą ekologiczną (bez GMO i chemii).
Zalecane: Najwyższa jakośćChów na wolnym wybiegu
Kury mają stały dostęp do zewnętrznego, trawiastego wybiegu w ciągu dnia. Mogą realizować naturalne instynkty: grzebać w ziemi i szukać owadów.
Dobry wybór etycznyChów ściółkowy
Ptaki żyją w zamkniętych halach bez dostępu do słońca, ale mogą swobodnie poruszać się po posadzce pokrytej słomą lub piaskiem.
Standard rynkowyChów klatkowy
Najtańsza i najbardziej kontrowersyjna metoda. Kury spędzają całe życie w ciasnych, drucianych klatkach przy sztucznym świetle.
Wycofywane ze sprzedaży
Produkcja jaj zaspokaja potrzeby
Krajowa produkcja pozostaje na poziomie zapewniającym stabilne zaopatrzenie rynku również w okresach wzmożonego popytu przed świętami, wynika z oceny Pawła Podstawki prezesa Krajowej Federacji Hodowców Drobiu i Producentów Jaj - organizacji reprezentującej hodowców odpowiedzialnych za ponad połowę polskiego rynku.
- Polska od lat należy do czołowych producentów jaj w Unii Europejskiej, a skala produkcji pozwala nie tylko zabezpieczać potrzeby krajowych konsumentów, ale także utrzymywać znaczący eksport. Mimo wyzwań związanych z decyzjami sieci o wycofaniu jaj z hodowli klatkowych ze swojej sprzedaży, chorobami drobiu oraz wysokimi kosztami, producenci systematycznie odbudowują stada, co sprzyja stabilizacji podaży – poinformował Podstawka.
Zaznaczył, że ceny jaj pozostają wypadkową kosztów produkcji oraz sytuacji rynkowej, jednak duża konkurencja w handlu detalicznym sprawia, że konsumenci wciąż mogą korzystać z licznych promocji w sieciach handlowych.
– Z perspektywy rynku nie ma obecnie przesłanek wskazujących na ryzyko niedoborów jaj w Polsce – zaznaczył prezes Krajowej Federacji Hodowców Drobiu i Producentów Jaj.
Dobra wiadomość dla konsumentów jest jasna: jajek nie zabraknie ani do wielkanocnych wypieków, ani do tradycyjnego żurku czy barszczu białego.
Czytaj także:
- Zakupy do 1 w nocy i zablokowane alejki. PIP sprawdził święta w Biedronce
- Koniec z "polskimi" ziemniakami z Egiptu. Po karach sklepy przestały się mylić
- Przyniósł do Biedronki 735 butelek. Tyle zarobił rekordzista z Białki Tatrzańskiej
Źródło: PAP/Andrzej Mandel