Kierowca "widmo" wiózł nietrzeźwego kolegę? Policjanci usłyszeli absurdalne wyjaśnienia
Do kuriozalnej, ale i niebezpiecznej sytuacji doszło na drodze w Suchaniu na Pomorzu Zachodnim. Policjantów zaniepokoiło zachowanie kierującego oplem. Po zatrzymaniu auta, kierujący przesiadł się na miejsce pasażera. Twierdził, że wiózł go kolega, sęk w tym, że... jechał samotnie.
2026-03-10, 12:09
Wiózł go niewidzialny kolega? Policjanci nie dali się nabrać
Policjanci z posterunku w Suchaniu obserwowali zachowanie kierowcy. Jechał niepewnie, dali więc sygnał, by się zatrzymał. Prowadzący opla rzeczywiście stanął, po czym na oczach funkcjonariuszy przesiadł się na fotel pasażera, wysiadł drzwiami z prawej strony i próbował wmówić patrolowi, że za kierownicą siedział kto inny, kto właśnie sobie gdzieś poszedł.
Mundurowi wyczuli od kierującego oplem woń alkoholu. "Mężczyzna był również wyraźnie zdenerwowany faktem, że policjanci nie uwierzyli w przedstawioną przez niego wersję wydarzeń, co nie sprzyjało dalszej współpracy z mundurowymi podczas czynności" - podaje Komenda Powiatowa Policji w Stargardzie.
Jak się okazało, wyobraźnię kierowcy napędzało ponad pół promila. Po sprawdzeniu w systemie wyszło na jaw, że nietrzeźwy kierujący miał aktywny zakaz prowadzenia pojazdów. Został zatrzymany i odpowie przed sądem.
- Wypadek w Lubyczy Królewskiej. Auto wjechało pod pociąg, są ranni
- Alarm na morzu. Polskie wojsko nagle wysłało śmigłowiec
- Wystawiali fikcyjne faktury VAT. CBŚP rozbiło gang
Źródło: Polskie Radio/ms