Paliwo drożeje, ale "uczciwie". UOKiK sprawdził ceny
Gwałtownie drożejące paliwa to efekt wojny na Bliskim Wschodzie, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nie widzi, by przedsiębiorcy prowadzący stacje czy hurtownicy prowadzili jakieś nieuczciwe praktyki i dorabiali się kosztem tankujących.
2026-03-10, 13:04
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Ropa zdrożała na światowych rynkach od rozpoczęcia przez USA i Izrael ataków na Iran
- UOKiK stwierdził, że działający na rynku paliw w Polsce przedsiębiorcy nie stosują nieuczciwych praktyk i ceny rosną wskutek czynników zewnętrznych
- Orlen podał, że obniża "niemal do zera" marżę na diesla
Paliwa drożeją, ale uczciwie. UOKiK nie widzi podstaw do interwencji na rynku
Od rozpoczęcia ataków Izraela i Stanów Zjednoczonych na Iran cena ropy na świecie gwałtownie wzrosła. O ile przed nimi za baryłkę ropy Brent płacono poniżej 70 dolarów, to we wtorek ok. godz. 10., kosztowała blisko 93 dolarów. W poniedziałek nad ranem cena ta dochodziła do 117 dolarów. Błyskawicznie poszły za tym znaczące wzrosty cen paliwa na stacjach benzynowych w Polsce.
UOKiK poinformował, że otrzymuje ogólne sygnały dotyczące wzrostu cen paliw w sprzedaży detalicznej, natomiast nie miał jeszcze skarg dotyczących hurtowej sprzedaży.
- Obecna sytuacja zawirowania na rynku paliw spowodowana jest wybuchem konfliktu z Iranem, niepewnością co do dostaw ropy naftowej z terenu Zatoki Perskiej i gwałtownym wzrostem światowych notowań ropy naftowej i paliw płynnych. Nie wynika zatem z nieuczciwych praktyk przedsiębiorców działających na rynku, a niepewności i notowań ropy naftowej – nie ma tym samym podstaw do interwencji organu w ramach posiadanych ustawowo kompetencji - podkreślił UOKiK.
Urząd dodał, że sytuacja jest monitorowana przez rząd, który poprzez rezerwy strategiczne oraz wpływ właścicielski na największy podmiot na rynku paliwowym w Polsce, czyli Orlen, może zarządzać podażą, zaś pośrednio cenami hurtowymi paliw.
- Tym samym rząd posiada odpowiednie mechanizmy interwencji zabezpieczające dostawy paliw, a także umożliwiające krótkoterminową obniżkę cen paliw na stacjach - stwierdził Urząd.
Urząd ma narzędzia prawne pozwalające mu na interwencję na rynku, ale muszą do tego zajść odpowiednie okoliczności. Aktualnie UOKiK nie widzi, by na rynku doszło np. do zmowy cenowej. Nie ma więc podstaw do interwencji.
- Przypominamy, że Prezes UOKiK może reagować w przypadku cen stosowanych przez przedsiębiorców tylko w określonych przypadkach - niedozwolonych porozumień, tj. zmów cenowych i nadużywania pozycji dominującej - dodał UOKiK.
Marża bliska zera
Zabieg marketingowy czy realna pomoc? Jak zintegrowany gigant wyznacza sufit cenowy na rynku.
Zarobek stacji na każdym litrze sprzedanego oleju napędowego.
Polityka cenowa w obliczu kryzysu geopolitycznego.
Gdzie podziały się zyski?
Orlen może zrezygnować z zarobku przy dystrybutorze, ponieważ jako podmiot zintegrowany pionowo czerpie zyski z całego łańcucha dostaw:
Upstream: Własne wydobycie ropy i gazu.
Marża rafineryjna: Zarobek na samym procesie przetworzenia ropy w paliwo.
Sprzedaż pozapaliwowa: Gigantyczne zyski z kawy, hot-dogów i zakupów w sklepie.
Orlen obniża marżę
W poniedziałek Orlen poinformował, że jego marża na diesla została obniżona z 25 groszy "niemal do zera", co ma ograniczyć skutki gwałtownego wzrostu cen paliw na świecie. Spółka zaoferowała promocję w postaci do 35 gr rabatu na benzynę i olej napędowy w najbliższe osiem weekendów.
Orlen podkreślił, że obecnie dostawy ropy do rafinerii są realizowane zgodnie z harmonogramem i nie są w żaden sposób zagrożone, a spółka na bieżąco monitoruje rozwój sytuacji geopolitycznej na Bliskim Wschodzie i jej potencjalny wpływ na rynki surowcowe oraz szlaki transportu morskiego.
Z kolei premier Donald Tusk powiedział w poniedziałek, że wojna w Iranie nie spowoduje, iż w Polsce zabraknie paliwa. Nie ma w tej chwili powodu do niepokoju, podkreślał szef rządu. Zastrzegł on też, że mówi o konflikcie w perspektywie tygodni, a konsekwencje przedłużającej się wojny nie są możliwe do przewidzenia.
Od 28 lutego Izrael i USA prowadzą naloty na Iran. Iran ostrzeliwuje Izrael i inne państwa Bliskiego Wschodu, uderzając w amerykańskie bazy wojskowe w tym regionie, jak i w infrastrukturę cywilną. Wojna na Bliskim Wschodzie doprowadziła praktycznie do zamknięcia Cieśniny Ormuz dla ruchu morskiego z Zatoki Perskiej, przepuszczane są głównie dostawy z Iranu. Prawie całkowite zatrzymanie ruchu spowodowało zatory w eksporcie.
Czytaj także:
- Niższy VAT na paliwo. 80-90 groszy mniej na litrze, ale jest problem
- Minister wydłużył dzień pracy o 2 godziny. Przez problem z paliwem
- Jajka na Wielkanoc. Będą puste półki? Eksperci wyjaśniają
Źródło: PAP/Andrzej Mandel