Szkoły szykują zwolnienia. Nauczyciele jednego przedmiotu mogą być spokojni

Spadająca liczba urodzeń ma wpływ na polskie szkoły i przedszkola, a samorządy ograniczają liczbę oddziałów. W niektórych miejscach są już pierwsze zwolnienia nauczycieli. Dyrektorzy ostrzegają, że w najbliższych latach problem może się pogłębić, a część placówek będzie musiała zostać zamknięta.

2026-03-16, 09:33

Szkoły szykują zwolnienia. Nauczyciele jednego przedmiotu mogą być spokojni
Szefowa MEN Barbara Nowacka . Foto: Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Niż demograficzny coraz mocniej uderza w szkoły

Coraz mniejsza liczba dzieci w Polsce zaczyna wpływać na funkcjonowanie systemu edukacji. W wielu miejscowościach samorządy ograniczają liczbę oddziałów w przedszkolach i szkołach, a nauczyciele tracą nadgodziny lub pracują na niepełnych etatach. Jak przekazało Radio ZET, w takiej sytuacji jest m.in. nauczycielka języka polskiego w jednym z liceów w woj. świętokrzyskim. W jej szkole polskiego uczy kilka osób, a trzy lata temu zmniejszono jej etat do trzech czwartych. Aby uniknąć zwolnień, nauczycielki nieoficjalnie ustalają między sobą, kto skorzysta z urlopu dla poratowania zdrowia. Dzięki temu pozostałe mogą utrzymać pracę.

Puste miejsca w przedszkolach i pierwsze zwolnienia

Najbardziej skutki niżu demograficznego widać obecnie w żłobkach i przedszkolach. Jeszcze kilka lat temu w wielu miastach tworzyły się długie listy rezerwowe, dziś w placówkach pozostają setki wolnych miejsc. Samorządy próbują ratować sytuację poprzez łączenie szkół i przedszkoli w zespoły lub ograniczanie liczby oddziałów.

Mimo tych działań nie wszędzie uda się uniknąć redukcji zatrudnienia. W Lublinie w ubiegłym roku pracę straciły 22 nauczycielki przedszkolne, a w tym roku planowane są kolejne zwolnienia. Władze miasta podkreślają, że liczba urodzeń spada. W ubiegłym roku urodziło się tam nieco ponad 1,5 tys. dzieci, co w przyszłości przełoży się na mniejszą liczbę klas i szkół.

Zmiany w szkołach i niepewna przyszłość systemu

Niż demograficzny wkrótce dotrze także do szkół podstawowych i średnich. Dyrektorzy przewidują, że najpierw znikną nadgodziny i praca w kilku szkołach jednocześnie, a następnie ograniczana będzie liczba etatów. Szczególnie trudno może być nauczycielom przedmiotów z niewielką liczbą godzin, takich jak muzyka czy technika. Zdaniem Doroty Kuchty, dyrektorki Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 2 w Legionowie, bezpieczni mogą czuć się nauczyciele matematyki, których od lat brakuje.

Część samorządów rozważa także zmiany w sieci szkół, a nawet likwidację niektórych placówek. Według szacunków Związku Nauczycielstwa Polskiego w najbliższych latach może zniknąć nawet kilkaset szkół. Prognozy demograficzne są bowiem niepokojące: do 2060 r. liczba mieszkańców Polski może zmniejszyć się o ponad 6 mln, a liczba dzieci nawet o ok. 30 proc.

Czytaj także:

Źródło: Radio ZET/tw

Polecane

Wróć do strony głównej