Spór na linii Ukraina-Węgry. Sikorski chce być mediatorem

Szef polskiej dyplomacji zaoferował mediacje między Ukrainą a Węgrami. Chodzi o wstrzymany tranzyt rosyjskiej ropy rurociągiem Przyjaźń przez Ukrainę. Ropociąg został zniszczony podczas rosyjskich ataków. Budapeszt obwinia Kijów, że nie spieszy się z naprawą.

Beata Płomecka

Beata Płomecka

2026-03-16, 17:09

Spór na linii Ukraina-Węgry. Sikorski chce być mediatorem
Szef MSZ RP oferuje mediacje między Ukrainą a Węgrami. Foto: PAP/Wiktor Dąbkowski

"Albo alternatywne dostawy, albo porozumienie z Ukrainą"

Radosław Sikorski powiedział po spotkaniu ministrów spraw zagranicznych unijnych krajów w Brukseli, że może pomóc w rozmowach. Ocenił natomiast, że cała sytuacja jest dosyć nietypowa.

- Ukraina walczy o życie, a jednocześnie pozwala na przepływ rosyjskiej ropy przez swoje terytorium do kraju, który jest wobec niej dość nieprzyjemny. Węgry oskarżają Ukrainę, że rurociąg można naprawić, ale nie jest to robione tak szybko, jak można, ze względu na politykę - mówił szef MSZ. - Ale nawet gdyby to była polityka, to Węgry powinny uznać, że albo trzeba szukać alternatywnych dostaw ropy, co Chorwacja i cała Unia Europejska oferuje Węgrom od wielu miesięcy, jak nie lat, albo trzeba się dogadać z Ukrainą, która też ma swoje postulaty - oświadczył Radosław Sikorski.

Sikorski: Węgrzy podejmują niekorzystne dla Ukrainy decyzje

Minister spraw zagranicznych zwrócił uwagę, że to Węgry od dłuższego czasu podejmują decyzje, które uderzają w Ukrainę. Wymienił między innymi blokadę zwrotu pieniędzy z Europejskiego Funduszu Pokojowego na dozbrajanie Ukrainy, w sumie 7 miliardów euro, z czego pół miliarda euro dla Polski i modernizacji polskich sił zbrojnych.

Budapeszt blokuje też unijną pożyczkę dla Ukrainy w wysokości 90 miliardów euro, nie zgadza się na rozpoczęcie negocjacji członkowskich z Unią ani na 20 pakiet sankcji na Rosję.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio

Polecane

Wróć do strony głównej