Uderzyli w gigantyczne pole naftowo-gazowe. Po ataku wybuchł pożar
Na jednym z największych pól naftowo-gazowych na świecie wybuchł pożar po ataku drona. Władze poinformowały, że nie ma informacji o ofiarach, jednak zdarzenie ponownie zwiększyło napięcie w regionie Zatoki Perskiej.
2026-03-16, 22:03
Bliski Wschód znów zapłonął. Dron trafił w wielkie pole naftowo-gazowe
Do zdarzenia doszło na polu naftowo-gazowym Shah w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Lokalny rząd przekazał, że ogień pojawił się po uderzeniu drona. Dotychczas nie odnotowano ofiar.
Złoża Shah należą do największych na świecie złóż tzw. kwaśnego gazu, który zawiera duże ilości siarkowodoru oraz dwutlenku węgla. Ze względu na jego skład wydobycie wymaga zastosowania zaawansowanych technologii.
Szacuje się, że rezerwy pola wynoszą około 480 miliardów metrów sześciennych gazu. Oprócz gazu wydobywana jest tam również lekka ropa naftowa.
Uderzenie w jedno z największych pól naftowych na świecie
Tego samego dnia drony uderzyły także w inne strategiczne złoże energetyczne w regionie. Według informacji przekazanych przez agencję AFP dwa bezzałogowce zaatakowały pole naftowe Madżnun na południu Iraku.
Był to już drugi atak na to złoże w ciągu czterech dni. Informacje o zdarzeniu przekazali przedstawiciele irackich służb bezpieczeństwa oraz ministerstwa ropy naftowej.
Rosnące napięcia w regionie
Do incydentów dochodzi w czasie nasilających się napięć na Bliskim Wschodzie. 28 lutego Stany Zjednoczone oraz Izrael rozpoczęły naloty na Iran.
Teheran odpowiedział serią ataków odwetowych, które objęły zarówno Izrael, jak i kilka państw regionu Zatoki Perskiej. Według dostępnych informacji celem były m.in. amerykańskie bazy wojskowe oraz wybrane obiekty cywilne.
- Rakieta spadła na starówkę w Jerozolimie. Tuż obok był nasz wysłannik
- Izrael zniszczył irańskiego Air Force One. Potężna kula ognia
Źródła: Polskie Radio/PAP/KZ