Mejza zrzekł się immunitetu. Ujawniono długą listę wykroczeń

Decyzja polityka Prawa i Sprawiedliwości, Łukasza Mejzy, ma związek z jego wykroczeniami drogowymi - dowiedziało się radio RMF FM. Policja chce ukarać posła za to, że często był przyłapywany na zbyt szybkiej jeździe.

2026-03-20, 10:21

Mejza zrzekł się immunitetu. Ujawniono długą listę wykroczeń
Łukasz Mejza. Foto: STACH ANTKOWIAK/REPORTER

Mejza zrzekł się immunitetu. Długa lista wykroczeń

Stacja informuje, że do marszałka Sejmu wpłynął dokument wskazujący, iż policja domaga się pociągnięcia Mejzy do odpowiedzialności za 10 naruszeń przepisów drogowych.

Poseł PiS dwukrotnie przekroczył prędkość o 60 km/h i dwukrotnie o 40 km/h. Jak podaje RMF FM, opóźnienie w zrzeczeniu się przez polityka immunitetu sugeruje, że chciał zachować prawo jazdy na dłużej, ponieważ przekroczenie limitu punktów grozi jego utratą.

200 km/h na S3. Mejza nie chciał przyjąć mandatu

Zdecydowanie najgłośniejszym przypadkiem przekroczenia prędkości przez Mejzę był ten z października 2025 r. Na trasie S3 pędził on 200 km/h, czyli o 80 km/h szybciej niż zgodnie z obowiązującymi przepisami. Policjanci wówczas chcieli mu dać mandat wysokości 2500 zł i 15 punktów karnych. Mandatu nie przyjął, zasłaniając się immunitetem.

"Tak jak obiecałem natychmiast zrzekam się immunitetu w sprawie przekroczenia prędkości na S3. Żałuję tego, co zrobiłem i taka sytuacja nie powtórzy się więcej. Jeszcze raz przepraszam" - oświadczył niedługo później. W styczniu stacja RMF FM informowała, że mimo tych zapewnień, immunitetu jednak się nie zrzekł. Mejza wytłumaczył to niedopełnieniem formalności przez Sejm. Na informację, że stosowny wniosek był do niego wysyłany, zareagował zapewnieniem, że nie unika odbierania korespondencji.

Czytaj także:

Źródło: RMF FM/ms

Polecane

Wróć do strony głównej