Przerobił malucha na węgiel drzewny. Nowy sposób na ceny paliw
Kubański mechanik znalazł sposób na kryzys paliwowy i szalejące ceny benzyny na stacjach. W swoim przydomowym garażu przerobił 46-letniego malucha na węgiel drzewny. - To najlepsza opcja, jaką mamy. Potrzebujemy mobilności - mówi Reutersowi Juan Carlos Pino.
2026-03-20, 13:25
Maluch napędzany węglem drzewnym. Osiągi niewiele gorsze od wersji benzynowej
Węgiel drzewny powstaje z drewna. To popularne w Polsce w sezonie grillowym paliwo, może pełnić także inne funkcje, o czym przekonał mieszkańców maleńkiego Aguacate na Kubie (około 70 km na wschód od Hawany) lokalny mechanik Juan Carlos Pino. W przydomowym garażu zbudował samochód zasilany węglem drzewnym, i to z używanych części znalezionych na pobliskim wysypisku - węgiel spala się wewnątrz przerobionego zbiornika na propan, zamkniętego za pomocą pokrywy transformatora, a filtr wykonany jest ze stalowego dzbanka na mleko wypełnionego starymi ubraniami.
Za bazę posłużył blisko 50-letni (rocznik 1980) polski Fiat 126p - maluch. W miejscu pokrywy silnika dumnie stoi spory, 60-litrowy, zbiornik na paliwo, a układ rur, wężyków i cylindrycznych filtrów przesyła palny gaz do gaźnika, dalej do dwóch cylindrów. Samochód jeździ. W czasie jednej z podróży, 4 marca, pokonał 85 kilometrów, osiągając prędkość rzędu 70 km/h. Osiągi nie odbiegają więc przesadnie od tych, które miała normalna, benzynowa, fabryczna wersja. Wynalazcy w tej przygodzie towarzyszyła kamera Reutersa.
Polski Fiat 126p na węgiel drzewny. "W kryzysie to najlepsza opcja"
Pomysł przerobienia malucha na węgiel drzewny powstał z inspiracji wuja. Wymyślenie technologii zajęło 56-letniemu mechanikowi, który nie ukończył studiów, a jedynie osiem klas szkoły, kilka lat. Wykorzystał przy tym otwartą, nieopatentowaną technologię autorstwa Argentyńczyka Edmundo Ramosa, autora projektu DriveOnWaste.com. - Praktycznie każdy silnik benzynowy da się przerobić na węgiel, o ile ma gaźnik - zapewnia Juan Carlos Pino.
Wynalazca chce teraz rozwijać swój pomysł i przymierza się do opracowania ciągnika rolniczego zasilanego węglem drzewnym. - Potrzebujemy mobilności, potrzebujemy narzędzi, by hodować zboża - mówi Kubańczyk agencji Reuters. - W kryzysie, jaki mamy, to najlepsza opcja - dodaje.
Kubański mechanik przerobił malucha na węgiel drzewny. Auto jeździ i wzbudza zainteresowanie (fot. Reuters) Po obaleniu przez USA prezydenta Nicolasa Maduro Kuba została odcięta od wenezuelskiej ropy, do tego Donald Trump zagroził cłami krajom, które będą dostarczały na wyspę paliwo. Benzyna jest tam ściśle racjonowana, a na czarnym rynku bardzo droga - jej cena sięga 8 dolarów za litr - sześć razy więcej niż oficjalnie.
Maluch napędzany węglem drzewnym. "Wynalazek roku"
Polski Fiat 126p napędzany węglem drzewnym wzbudza duże zainteresowanie sąsiadów swego twórcy. Jedni chcą, by dostosował on ich pojazdy do tego typu paliwa. Drudzy po prostu podziwiają wynalazek i cmokają z zachwytu. - Wynalazek roku - mówi Reutersowi 53-letni Naviz Cruz. Mężczyzna wie o czym mówi - malucha na paliwo z drewna ogląda zza kierownicy pontiaca z 1953 roku, z silnikiem Perkinsa z lat 40., skrzynią biegów z Mercedesa, układem kierowniczym od czeskiej furgonetki avia i tylnym mostem produkcji wschodnioniemieckiej Ify. - Taka to Kuba. Sałatka zrobiona ze wszystkiego - przyznaje z uśmiechem.
Kubański maluch na węgiel drzewny działa (fot. Reuters) Czytaj także:
- Kryzys paliwowy w Europie. Wprowadzono limity tankowania
- Hybrydy plug-in nie takie eko? Niemieccy eksperci podali prawdziwe spalanie
- Wojna zakłóciła dostawy ropy. Oto sposoby na ograniczenie zużycia paliwa
Źródło: Reuters/mbl