Zarezerwowałeś urlop i masz dopłacić? Te przepisy ratują portfele
Biura podróży mają pewien zakres manewru w sytuacji, gdy koszty już opłaconej przez klienta rosną. Nie mogą jednak bezkarnie podnosić cen, a także istnieją granice tych podwyżek. UOKiK przypomina o prawach klienta.
2026-03-20, 12:41
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Biuro podróży nie może podnieść ceny wycieczki w okresie 20 dni przed jej rozpoczęciem
- Przepisy pozwalają zapisać w umowie możliwość podwyżki w wypadku nieprzewidzianych okoliczności, ale ograniczają maksymalny wzrost ceny do 8%. Nie dotyczy to biletów lotniczych
- Jeżeli biuro chce podnieść cenę bardziej, to klient może się na to nie zgodzić i zrezygnować z wycieczki otrzymując pełny zwrot kosztów
Ceny wycieczek w czasie kryzysu - mogą wzrosnąć, ale...
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przypomniał, że cena ustalona w umowie o udział w imprezie turystycznej (wycieczki czy pobytu) nie może zostać podwyższona w okresie 20 dni przed datą jej rozpoczęcia. Urząd podkreślił, że we wcześniejszym terminie organizator wyjazdu ma prawo podnieść cenę. Dotyczy to jednak tylko trzech przypadków: gdy podrożeje transport, np. z powodu podwyżek cen paliwa, gdy wzrosną podatki lub opłaty od usług turystycznych, np. lotniskowe oraz gdy wzrosną kursy walut mające znaczenie dla danej imprezy turystycznej.
- Możliwość podwyżki ceny organizator musi wpisać do umowy, inaczej nie może jej zmienić – reguluje to art. 45 ustawy o imprezach turystycznych. Jeśli organizator wyjazdu podniesie cenę o więcej niż 8%, można bez żadnych kosztów odstąpić od umowy - podkreślił Urząd.
UOKiK zaznaczył, że w przypadku biletów lotniczych kupionych u przewoźnika zapłacona cena powinna być ceną ostateczną i nie ulegać zmianie.
Podsumowując - klient biura podróży może bezkosztowo zrezygnować z imprezy turystycznej jeżeli jej cena wzrośnie o więcej niż 8% albo zostanie podniesiona choćby o grosz na mniej niż 20 dni przed jej rozpoczęciem.
Bilety lotnicze zdrożeją
W czwartek szef Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych (IATA) Willie Walsh powiedział agencji Reuters, że w rezultacie toczącej się na Bliskim Wschodzie wojny wzrost ceny biletów lotniczych jest nieunikniony.
UOKiK przypomniał także, że osoby, które mają zarezerwowane wakacje w regionie objętym napięciami, mają kilka opcji:
- mogą poczekać na rozwój sytuacji i decyzję organizatora
- uzgodnić z organizatorem zmianę terminu lub kierunku podróży.
- mogą ponadto skorzystać z bezkosztowego odstąpienia od umowy przed rozpoczęciem imprezy turystycznej w przypadku wystąpienia nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności występujących w miejscu docelowym lub jego najbliższym sąsiedztwie.
🛡️ Magiczna reguła "8% i 20 dni"
Poznaj swoją tarczę obronną przed nieuczciwymi dopłatami w biurach podróży.
⏳ Bariera 20 dni
Termin wylotu zbliża się wielkimi krokami? Pamiętaj, że organizator ma ściśle wyznaczony czas na ewentualne korekty cenowe.
Każde wezwanie do dopłaty otrzymane na 19 dni przed urlopem (lub później) jest bezprawne i możesz je zignorować.
📊 Limit 8% ceny
Organizator może podnieść cenę (np. z powodu skoku cen paliwa lotniczego), ale tylko do określonego progu Twojej akceptacji.
Dopłacasz przy wzroście np. o 5%. Przy wzroście o 9% możesz zrezygnować bez kosztów i odzyskać 100% wpłaconych środków.
Nie bój się walczyć o swoje. Jeśli biuro łamie regułę 20 dni lub żąda dopłaty powyżej 8% bez prawa do Twojej rezygnacji, narusza ustawę. Wiedza o tych dwóch liczbach to Twoja najskuteczniejsza polisa ubezpieczeniowa.
Ponadto, w związku z obecną sytuacją na Bliskim Wschodzie uruchomione zostały wypłaty z Turystycznego Funduszu Pomocowego (TFP). Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, obsługujący TFP, 5 marca rozpoczął już przyjmowanie wniosków o zwrot pieniędzy wpłaconych za wycieczki do tego regionu, a które zostały odwołane z powodu działań wojennych między 28 lutego a 27 marca. Turyści mogą liczyć na zwrot kwot na jakie opiewały umowy, które zawarli z organizatorami imprez turystycznych w tym regionie świata.
28 lutego Izrael i USA rozpoczęły naloty na cele w Iranie. W odwecie Iran zamknął cieśninę Ormuz - szlak, którym w warunkach pokoju przepływa rocznie około 20% zużywanej na świecie ropy. Blokada cieśniny przyczyniła się do wzrostu cen ropy na światowych rynkach, co wpływa na ceny paliw i ceny biletów lotniczych.
Dodatkowo turystykę w tym regionie świata utrudniają działania obronne Iranu, który uderza rakietami i dronami w kraje udostępniające USA swoje terytorium pod bazy wojskowe. Spowodowało to gwałtowny odwrót turystów od popularnego Dubaju. Dodatkowo skomplikowało też przeloty na Reunion, Malediwy czy do Australii i Nowej Zelandii. Odbywały się one z przesiadkami w Dubaju lub w Dosze.
Czytaj także:
- Studiowałeś na tych uczelniach? UOKiK nakazał zwrot nielegalnego czesnego
- Ropa znów podrożeje? Iran może nałożyć sankcje na Zachód
- Wojna w Iranie nagania turystów do Polski? Jesteśmy "bezpieczną przystanią"
Źródło: PAP/Andrzej Mandel