Strava "śledzi" Charles de Gaulle? Smartwatch ujawnił trasę okrętu

Strava "śledzi" Charles de Gaulle? Jeden bieg francuskiego żołnierza wystarczył, by ujawnić pozycję lotniskowca w czasie niemal rzeczywistym. "Le Monde" alarmuje - to nie jedyny przypadek, w którym publiczne dane żołnierzy zagrażają bezpieczeństwu marynarki.

2026-03-20, 13:28

Strava "śledzi" Charles de Gaulle? Smartwatch ujawnił trasę okrętu
Lotniskowiec Charles de Gaulle. Jego pozycję zdradziła lekkomyślność marynarza. Foto: AFP/EAST NEWS

Strava "śledzi" Charles de Gaulle. Trening ujawnił położenie lotniskowca

"Le Monde" zamieścił na swoim portalu screen z aktywności wojskowego, któremu nadano imię Arthur. Widać na nim, jak 13 marca 2026 r. przebiega łącznie ponad 7 kilometrów robiąc okrążenia na pokładzie okrętu. Trasę przebiega w 35 minut, używając smartwatcha. Dane płyną do sieci.

Ponieważ Arthur korzysta z aplikacji Strava i ma w niej publiczny profil, można śledzić jego aktywność. Wiadomo więc, że odbył trening w pobliżu wybrzeży Turcji i Cypru. Skoro wiadomo, gdzie jest żołnierz, wiadomo też, że gdzie znajduje się lotniskowiec oraz jego eskorta.

Jogging w Kopenhadze, pętle na statku. Wszystko widać w aplikacji

Gazeta zaznacza, że sama obecność jednostki w tym miejscu nie jest tajemnicą, bo o jej rozmieszczeniu poinformował sam prezydent Emmanuel Macron niedługo po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie. Wtedy Charles de Gaulle uczestniczył w ćwiczeniach NATO na Bałtyku. Po kilku dniach poinformowano, że minął Cieśninę Gibraltarską. Niezależnie od świadomości, gdzie może być lotniskowiec, "Le Monde" podkreśla, że udostępnianie "niemal w czasie rzeczywistym" lokalizacji jest niebezpieczne. Tym bardziej, że Iran atakuje francuskie bazy na Bliskim Wschodzie. W wyniku uderzenia dronowego na jedną z nich zginął żołnierz.

Dziennikarze podają więcej informacji nt. aktywności Arthura. 14 lutego biegał na pełnym morzu (więc zapewne na okręcie) w pobliżu Cotentin w Normandii. Niecałe dwa tygodnie później trening odbył na lądzie, w Kopenhadze (lotniskowiec był wówczas w nieodległym porcie w Malmö w Szwecji, co sugeruje krótki wypad wojskowego do Danii).

Armia: konieczna higiena cyfrowa

Wracając do śródziemnomorskiego odcinka trasy, francuska gazeta informuje, że zestawiła lokalizację z aplikacji ze zdjęciami satelitarnymi z regionu. "Bieg ten odbywa się około 6 kilometrów od miejsca, w którym statek został później sfotografowany. To przesunięcie mogą wyjaśniać dwie przyczyny: albo Arthur biegał na pokładzie lotniskowca, który kontynuował rejs, albo młody człowiek znajdował się na pokładzie jednego z okrętów eskortujących lotniskowiec" - oceniono.

"Le Monde" opublikowało screen, na którym widać dane z treningu (i nie tylko te) Arthura "Le Monde" publikuje screen, na którym widać dane z treningu (i nie tylko te) Arthura

Co na to armia? Francuski sztab generalny zapowiedział podjęcie odpowiednich kroków. Zaznaczono, że publikowanie trasy stoi w sprzeczności z obowiązującymi instrukcjami, "na które marynarze są regularnie uwrażliwiani". Dodano też, że higiena cyfrowa jest jednym z wymogów wobec żołnierzy przed rozmieszczaniem sił.

To nie pierwsza taka wpadka

"Le Monde" pisze, że na Stravie udało się znaleźć nie tylko Arthura. Jeszcze co najmniej jedna osoba z publicznym profilem dzieli się danymi ze swoich ćwiczeń. Odnaleziono też publiczne profile, na których są zdjęcia pokładu i kolegów z jednostki. Gazeta przypomina, że jesienią 2024 r. śledztwo "StravaLeaks" pozwoliło ujawnić luki w zabezpieczeniach, związane z korzystaniem z aplikacji ochroniarzy prezydentów Francji, USA i Rosji. Dawało to możliwość ich identyfikacji, śledzenia i przewidywania kolejnych podróży niektórych głów państw.

W styczniu 2025 r. dzięki informacjom opublikowanym przez członków załogi na Stravie można było pozyskać informacje nt. patroli przeprowadzanych przez atomowe okręty podwodne. Marynarka Wojenna przyznała, ze doszło wówczas do zaniedbań.

Czytaj także:

Źródło: "Le Monde"/ms

Polecane

Wróć do strony głównej