Kontrowersyjne zasady finału na 400 m. Bukowiecka: nikomu to się nie podoba
Podczas halowych mistrzostw świata w Toruniu wprowadzono nową formułę rozegrania finału biegu na 400 metrów, która budzi spore kontrowersje w środowisku lekkoatletycznym. - Może być tak, że w swoim finale nie będę miała się z kim ścigać - mówi Natalia Bukowiecka w rozmowie z Rafałem Bałą, dziennikarzem radiowej Jedynki.
2026-03-20, 21:00
- Powołania Urbana na baraże MŚ 2026. Tych piłkarzy brakuje najbardziej
- Kacper Tomasiak bije życiówki na mamucie. Kolejny rekord [WIDEO]
- Terminarz HMŚ w Toruniu. Kiedy startują Polacy? O której godzinie?
Finał na 400 m na nowych zasadach. Natalia Bukowiecka mówi o kontrowersjach
Zamiast jednego biegu finałowego na 400 m, zawodniczki wystartują w dwóch seriach po cztery finalistki, a o końcowej klasyfikacji zdecydują uzyskane czasy. Pomysł ten miał na celu wyrównanie szans i wyeliminowanie problemu mniej korzystnych torów – szczególnie pierwszego i drugiego w hali.
W praktyce jednak rozwiązanie spotkało się z falą krytyki. Jak podkreśliła Natalia Bukowiecka, wśród zawodników trudno znaleźć osoby, które pozytywnie oceniają tę zmianę. Nowy system odbiera bowiem bezpośrednią rywalizację w jednym biegu finałowym, co dla wielu sportowców stanowi istotę walki o medale.
Tuż po półfinałach nasza mistrzyni wyjaśniała, że w trakcie biegu nie myślała o rozstawieniu finałów. - Nie znałam rozstrzygnięć pozostałych półfinałów. Nie jestem zadowolona, że pobiegnę w sobotę w pierwszej serii. Nie podoba mi się to, że mogę wygrać swój bieg i zostać bez medalu - mówiła.
Na bieżni w Toruniu Bukowiecka pokazuje jednak, że niezależnie od formatu zawodów jest w świetnej dyspozycji. Reprezentantka Polski pewnie awansowała do finału, wygrywając swój bieg półfinałowy. Uzyskała czas 51,42 sekundy, poprawiając wynik z eliminacji (51,60 s).
Polka kontrolowała rywalizację niemal od startu do mety. W końcowej fazie biegu wyraźnie przyspieszyła, nie pozostawiając rywalkom złudzeń. Choć jedna z nich próbowała jeszcze zaatakować, Bukowiecka utrzymała prowadzenie i pewnie zameldowała się w finale.
Finał tej konkurencji zaplanowano na sobotni wieczór. W Toruniu nie zabraknie emocji – zarówno sportowych, jak i tych związanych z nową, szeroko dyskutowaną formułą rywalizacji.
Źródło: PolskieRadio24.pl/ah